- Reklama -

Wojewoda śląski: relokacja pacjentów to działanie wyprzedzające, mające udrożnić system

Zobacz

- Reklama -

W poniedziałek rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz poinformował, że najgorsza sytuacja pod względem zajętych łóżek szpitalnych jest na Śląsku, Dolnym Śląsku, Mazowszu i w woj. świętokrzyskim. Dodał, że na Śląsku trwa relokacja niektórych pacjentów do woj. opolskiego.

Odnosząc się do tej sytuacji, wojewoda śląski Jarosław Wieczorek zaznaczył we wtorek w Polsat News, że jest ona „naprawdę bardzo, bardzo trudna”. Podkreślił również, że dynamika zakażeń na Śląsku jest cały czas wzrostowa, a w ciągu ostatnich 7 dni – licząc od poniedziałku do poniedziałku – wykryto ponad 28 tys. infekcji.

Wieczorek potwierdził też, że ponad 50 proc. testów z niedzieli było pozytywnych. Wskazał jednocześnie, że testy te były wykonywane na osobach z objawami zakażenia.

Zapytany o relokację pacjentów oraz o to, czy w związku z tym można mówić o zapaści systemu – zaprzeczył. „Nie, nie można jeszcze mówić o zapaści, o sytuacji bliskiej, tzw. ściany” – odparł. Dodał, że relokacja pacjentów „ma za zadanie udrożnienie systemu wewnętrznie”.

Wieczorek poinformował, że 20 relokowanych pacjentów trafiło do Kędzierzyna Koźla, oraz że niejednokrotnie pacjenci ci mieli tam bliżej niż np. do szpitala w Katowicach, czy do szpitala tymczasowego w Pyrzowicach.

„To jest racjonalne działanie z punktu widzenia dostępności systemu ratownictwa i dostępności karetek, bo ten dystans jest krótszy. Większa jest szansa, że ten zespół dojedzie szybciej do potrzebującego” – powiedział.

Podkreślił też, że relokacja jest pewnego rodzaju działaniem wyprzedzającym. „Tak, aby tego systemu nie przyblokować, aby dać możliwość przygotowania łóżek oraz pewnej stabilizacji w systemie hospitalizacji w regionie” – powiedział.

Dodał, że w związku z tym zostały przygotowane trzy miejsca relokacji pacjentów. Podziękował również wszystkim szpitalom, które się w to włączyły.

Zapytany z kolei o to, czy oczekuje wprowadzenia dodatkowych obostrzeń regionalnych lub zamknięcia województwa śląskiego odpowiedział, że rozważałby wprowadzenie dodatkowych restrykcji. „Każda mobilność w społeczeństwie powoduje, że współczynnik R może być wyższy” – ocenił.

Dopytywany o szpital tymczasowy w Pyrzowicach poinformował, że szpital ten przyjął już 13 pacjentów. „To jest moment, kiedy należy uruchamiać odpowiednie moduły” – powiedział. Podkreślił jednocześnie, że szpitale tymczasowe powinny być uruchamiane wtedy, kiedy jest absolutna konieczność.

Poinformował również, że w szpitalu tymczasowym, jaki powstał w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach przygotowano zabezpieczenie na poziomie 404 łóżek. Obecnie znajduje się tam 294 pacjentów, w tym 24 pacjentów jest podłączonych do respiratora.

Według poniedziałkowego raportu resortu zdrowia badania laboratoryjne potwierdziły ostatniej doby 16 965 przypadków zakażenia koronawirusem, o ponad 2,3 tys. więcej niż tydzień temu. Zmarło 48 chorych. Najwięcej nowych dziennych przypadków zakażenia koronawirusem zarejestrowano na Mazowszu – 2834 i Śląsku – 2694. Najmniej w woj. podlaskim – 181.

Rzecznik Ministerstwa Zdrowia poinformował w poniedziałek, że w związku z trudną sytuacją odbywa się relokacja pacjentów, którzy trafiają na SOR-y w województwie śląskim. Pacjenci przewożeni są karetkami pogotowia na teren województwa opolskiego. Jak mówił, przygotowywane jest również rozwiązanie przemieszczania pacjentów ze szpitala na lotnisku w Pyrzowicach (woj. śląskie) i za pomocą transportu lotniczego przewożenie pacjentów do innych, dalszych regionów.(PAP)

Autor: Marcin Chomiuk

- Reklama -
Źródło:PAP

Polecamy

- Reklama -