Zgorzelski dla „Rzeczpospolitej”: tworzymy nowy projekt – Chadecję Polską

Zobacz

- Reklama -

Pytany, „jaki jest pomysł PSL-u na to, co dalej w polskiej polityce”, wicemarszałek Sejmu odparł: „Jeżeli będzie scenariusz z wyborami w 2023 roku, to będziemy świadkami coraz większego upadku rządu +całkowicie pokłóconej prawicy+”.

„Już z teorii zarządzania wiadomo, że partia, organizacja, która zajmuje się sama sobą, nie jest w stanie rozwiązywać problemów obywateli. Ewidentnie obniża się sprawność rządzenia PiS. Ten czas trzeba będzie wykorzystać na wzmocnienie projektu, który roboczo nazywamy Chadecja Polska, składającego się z Koalicji Polskiej, konserwatystów bliskich Platformie Obywatelskiej – którzy w momencie ewidentnego przesunięcia się tej partii na lewo są z niej wypychani – oraz środowiska Jarosława Gowina, z którym mamy dobre relacje” – powiedział.

Jak przyznał, „coraz więcej rozmów odbywam także z parlamentarzystami PiS-u rozczarowanymi ciągłymi kłótniami”. Według niego, „taka reprezentacja w kolejnych badaniach daje poparcie 12–15 proc.”. „Więc jest przestrzeń dla zdroworozsądkowej, centroprawicowej, konserwatywnej partii” – przekonywał Zgorzelski.

Na uwagę, że jest tak przy założeniu, że lider Porozumienia odejdzie ze Zjednoczonej Prawicy, sekretarz PSL powiedział: „Jarosław Gowin wie – i to nie na sto procent, ale na tysiąc – że na listach wyborczych Prawa i Sprawiedliwości go nie będzie”.

„Mając tę wiedzę, postępuje sprytnie politycznie, trwając w rządzie pokłóconej prawicy, dlatego że czerpie z tego określone korzyści – zarówno polityczne, jak i ekonomiczne. Zdziwiłbym się, gdyby teraz wyszedł, nie mając pewności, że będą wybory. Bo po co? Jest pragmatycznym politykiem i niejednokrotnie pokazał, że potrafi wytrzymać ciosy, jak w maju zeszłego roku czy teraz, kiedy de facto z sytuacji rozebrania mu partii wyszedł zwycięsko, acz poobijany” – mówił Zgorzelski w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”. (PAP)

rud/ robs/

- Reklama -
Źródło:PAP

Polecamy

- Reklama -