Banki pod presją: giełdowy komentarz rynkowy – kwiecień

Eksperci

Kryzys bankowy wpłynął na rynki finansowe, wprowadzając wiele zmian. Eksperci VIG/C-QUADRAT TFI dokonali analizy wpływu problemów sektora bankowego na obligacje krajowe, akcje spółek europejskich i amerykańskich, oraz sytuację na rynkach globalnych i polskim.  

Obligacje krajowe

Marzec był niewątpliwie jednym z bardziej dynamicznych miesięcy w minionych kwartałach. Wszystko za sprawą problemów w sektorze bankowym. W Stanach Zjednoczonych upadły m.in. Silicon Valley Bank oraz Signature Bank. Amerykańscy decydenci zareagowali na to zwiększeniem płynności sektora bankowego, aby uniknąć kolejnych bankructw. W Europie zaś, Credit Suisse – jeden z największych szwajcarskich banków – został przejęty przez UBS. Wiązało się to z umorzeniem 17 mld USD obligacji AT1 (tzw. CoCos). Wydarzenia te odcisnęły swoje piętno na segmencie obligacji podporządkowanych w Europie, doprowadzając do silnej przeceny podobnych instrumentów. Znamienny jest fakt, że w Polsce żaden z banków nie wyemitował tego typu obligacji (konwertowanych na kapitał).

W następstwie problemów w sektorze bankowym nastąpił istotny spadek rentowności obligacji skarbowych, ponieważ rynki coraz silniej zaczęły wyceniać ryzyko recesji gospodarczej. Strach o recesję jest jednak obcy bankom centralnym, które kontynuowały zacieśnianie polityki pieniężnej. Amerykański Fed podniósł stopy procentowe o 0,25 pkt proc., a Europejski Bank Centralny o 0,5 pkt proc. Pomimo kontynuacji cyklu zacieśniania polityki pieniężnej przez największe banki centralne, chwilowy kryzys w sektorze bankowym zmienił nastroje wśród inwestorów obligacyjnych. 

Pomimo tak turbulentnego środowiska, największym zaskoczeniem okazało się niższe niż można by teoretycznie oczekiwać rozszerzenie spreadów kredytowych. W związku z napięciami w sektorze bankowym i ratowaniem niegdyś jednego z największych banków na świecie, przecena obligacji korporacyjnych, zwłaszcza high-yield (o podwyższonym ryzyku inwestycyjnym), okazała się rachityczna. Z racji tego, że obligacje zagraniczne mają zwykle stały kupon, to ich wycen bronił spadek rentowności obligacji skarbowych, a skromny wzrost spreadów nie przeszkodził high-yieldom odnotować zyski.

Na krajowym rynku działo się niewiele w porównaniu z wydarzeniami za granicą. Na rynku wtórnym nie obserwowaliśmy nerwowych ruchów, a ceny oscylowały w okolicach widzianych miesiąc wcześniej. Na rynku pierwotnym odbyło się kilka emisji skierowanych głównie do inwestorów indywidualnych. Niewątpliwie jest to trudny okres na pozyskiwanie kapitału dłużnego przez spółki. Eksperci VIG/C-QUADRAT TFI zauważają, iż mimo obecnie istotnie wyższych stawek WIBOR niż w poprzednich latach, emitenci muszą oferować wyższe marże, aby emisje dochodziły do skutku.

Obligacje skarbowe zaliczyły bardzo udany miesiąc. Ceny papierów rządowych rosły (rentowności spadały) w myśl zasady, że w przypadku wzrostu niepewności na rynkach finansowych, dług skarbowy pełni rolę bezpiecznej przystani. W marcu rentowności obligacji 10-letnich spadły z poziomu 6,54% do 6,06%, co przyniosło długoterminowym funduszom dłużnym pokaźne zyski (wyniki oscylowały w przedziale 1,5% – 2,0%). Pozytywnego sentymentu do polskich obligacji nie popsuł nawet wstępny odczyt inflacji. Co prawda, na danych rocznych inflacja obniżyła się do poziomu 16,2%, ale dynamiki miesięczne (+1,1%) cały czas zaskakują in plus. Bieżący rok zaczął się bardzo dynamicznie i wygląda na to, że kolejne miesiące mogą również obfitować w wiele interesujących zwrotów akcji na rynkach dłużnych, zarówno krajowym jak i globalnych.

Rynki globalne – akcje

Pomimo faktu, że sytuacja na globalnym rynku akcji jest dynamiczna i nadal pozostaje pod wpływem polityki wiodących banków centralnych, to jednak pierwszy kwartał 2023 roku był bardzo dobry dla inwestorów rynku akcji. Znakomita większość globalnych indeksów zaliczyła wysokie jednocyfrowe lub solidne dwucyfrowe stopy zwrotu. 

Niemniej, walka z inflacją stała się priorytetem dla większości banków centralnych – nawet kosztem wzrostu gospodarczego oraz poziomu zatrudnienia. 

Takie postępowanie stanowi negatywny scenariusz dla rynku akcji, a w szczególności dla spółek wrażliwych na wzrost stóp procentowych. Jak do tej pory najbardziej wrażliwym sektorem okazał się sektor bankowy. Zarzewie kryzysu bankowego, które pojawiło się w USA zostało co prawda ugaszone dzięki natychmiastowej reakcji Fed, ale nie oznacza to końca problemów.

Działanie Fed-u określane jako „brudne QE” (pożyczki udzielane bankom amerykańskim) powoduje zwiększenie bilansu amerykańskiego banku centralnego, jednak mechanizm działania jest zgoła inny niż podczas kryzysu nieruchomościowego z lat 2007-2008. Dodatkowo, utrzymywanie wysokich stóp procentowych hamuje amerykańską gospodarkę, co najlepiej widać na przykładzie spadku aktywności w branży nieruchomości. Widzimy to w szczególności na rynku nieruchomości komercyjnych, który jest najbardziej dotknięty powyższymi czynnikami.

Zdaniem ekspertów VIG/C-QUADRAT TFI, w tych warunkach rynkowych, w dalszym ciągu możemy się spodziewać spadku zagregowanego poziomu prognozowanych zysków amerykańskich spółek. Presja na wyniki finansowe spółek znajduje swoje odzwierciedlenie w stopniowo pogarszających się danych z rynku pracy. Docelowo, wzrost poziomu bezrobocia powinien zmniejszyć impuls inflacyjny w gospodarce.

W tym otoczeniu – w opinii Zarządzających – warto mieć nieco wyższy poziom gotówki w portfelu, ponieważ wyceny akcji spółek europejskich i amerykańskich znajdują się wyraźnie powyżej swoich długoterminowych średnich.

Rynek krajowe – akcje

Polska wróciła do „starego modelu”, czyli giełdy dwóch prędkości: duże spółki – zwłaszcza te z udziałem Skarbu Państwa są wyceniane bardzo nisko, a wiodące średnie i małe spółki są wyceniane coraz wyżej i kontynuują proces zmniejszania dyskonta wycenowego do swoich zagranicznych odpowiedników. To bardzo pozytywny sygnał, który świadczy o wysokiej jakości zarządzania w polskim sektorze prywatnym. 

Co dalej? W krótkim czasie uważamy, że powstała zbyt duża dysproporcja w poziomach wycen pomiędzy dużymi a średnimi i małymi spółkami. Wydaje nam się, że duże spółki mają obecnie większy potencjał do aprecjacji – oceniają eksperci VIG/C-QUADRAT TFI. 

Zwracają również uwagę na fakt, że dwucyfrowa inflacja wpływa na wyniki spółek w wielu branżach. Przy braku bardziej restrykcyjnej polityki monetarnej może to – paradoksalnie – wpłynąć pozytywnie na rynek akcji jako sposób „zabezpieczenia przed inflacją”. Za główny czynnik ryzyka wskazują na nadmierne „karanie” dodatkowymi obciążeniami sektora bankowego, zwłaszcza w środowisku poważnego kryzysu zaufania na rynku europejskim i amerykańskim.

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *