Ad image

Google – Ugoda o wartości 93 milionów dolarów otwiera nowy rozdział w debacie o prywatności

Natalia Zębacka - Redaktor Brandsit 1 min

Dochodzenie w sprawie praktyk Google dotyczących prywatności lokalizacji zostało zainicjowane przez artykuł Associated Press opublikowany w 2018 roku. Artykuł ten ujawnił, że Google kontynuowało śledzenie lokalizacji użytkowników, nawet po tym, jak ci zrezygnowali z tej funkcji. Prokurator generalny Kalifornii, Rob Bonta, stwierdził, że “Google mówiło swoim użytkownikom jedną rzecz, ale robiło coś przeciwnego”.

Zobowiązania Google

W ramach ugody, Google zgodziło się na wprowadzenie szeregu ograniczeń i zabezpieczeń. Firma obiecuje większą przejrzystość w zakresie śledzenia lokalizacji, ujawnianie użytkownikom, że informacje o ich lokalizacji mogą być wykorzystywane do personalizacji reklam oraz wyświetlanie dodatkowych informacji podczas włączania ustawień konta związanego z lokalizacją.

Czy to wystarczy?

Chociaż Google twierdzi, że “rozwiązaliśmy tę sprawę, która była oparta na przestarzałych zasadach dotyczących produktów, które zmieniliśmy lata temu”, pozostaje pytanie, czy te zmiany są wystarczające. Ugody finansowe to jedno, ale co z długoterminową odpowiedzialnością i przejrzystością?

Ta ugoda stanowi ważny krok w kierunku zwiększenia odpowiedzialności i przejrzystości w dziedzinie prywatności lokalizacji. Jednakże, to również sygnał dla innych gigantów technologicznych, że praktyki dotyczące prywatności są pod lupą i mogą prowadzić do poważnych konsekwencji finansowych i prawnych.