Nowe funkcje karty TIMATE w czasie epidemii

- Reklama -

TIMATE dodaje do swojej karty czujnik, za pomocą którego pracownicy mogą mierzyć temperaturę. Dzięki tej funkcji, przy zwiększonych zagrożeniach mikrobiologicznych, pracodawca na bieżąco monitoruje stan zdrowia zatrudnionych osób i jest w stanie szybko reagować, jeśli wirus pojawi się w jego firmie.

Klientami TIMATE są w głównie duże zakłady produkcyjne i firmy logistyczne. Nie wszystkie tego typu przedsiębiorstwa zawiesiły produkcję i pomimo epidemii ich pracownicy każdego dnia przychodzą wykonywać swoje obowiązki na terenie zakładów. TIMATE pomoże na nowo zorganizować pracę w takich firmach i tym samym będzie miał realny wpływ na zmniejszenie ryzyka zakażenia i rozprzestrzeniania się wirusa w przedsiębiorstwach.

Jednym z objawów choroby wywołanej przez COVID-19 jest podwyższona temperatura. Przedsiębiorstwa, które nie zdecydowały się na przerwanie pracy, codzienne, za zgodą pracowników, mierzą im temperaturę. Ci, u których przekracza ona 37 stopni, nie są dopuszczani do swoich zadań. Pomiar temperatury nie musi być czasochłonny. Czujnik działający na podczerwień pozwala na wykonanie go w prosty i szybki sposób – kartę przykłada się po prostu do czoła i po chwili na jej ekranie wyświetla się wynik.

– Pomiar temperatury wymaga oczywiście zgody pracownika, ale dziś działamy wspólnie, w imię walki z epidemią i w stanie wyższej konieczności. Samodzielne mierzenie temperatury eliminuje angażowanie dodatkowych osób w odzieży ochronnej oraz czekanie w kolejkach. Można to robić szybko i sprawnie kilka razy w ciągu dnia. To ogromne ułatwienie dla pracodawcy i wszystkich zatrudnionych – wyjaśnia Sebastian Młodziński, CEO TIMATE.

W ekstremalnych sytuacjach zagrożenia epidemiologicznego, wyniki pomiaru mogą być, na żądanie pracodawcy, od razu przesyłane do systemu. Jeśli nie zmieszczą się one w normie, osoba, u której zanotowano podwyższony wynik będzie od razu izolowana od całej reszty personelu. Czujnik do mierzenia temperatury to nowość wprowadzona przez TIMATE w czasie epidemii. Poprzednie funkcje jednak – jak się okazuje – również w dobie zagrożenia nabrały dużego znaczenia. Takim przykładem jest zastępowanie przez system stalowych kołowrotków – posiadacz karty TIMATE wchodzi do firmy, a jego czas pracy nalicza się automatycznie – bez konieczności dotykania czegokolwiek, co eliminuje przenoszenie patogenu na dłoniach.

– Kiedy projektowaliśmy nasz system, nie wiedzieliśmy, że sprawdzi się w tak kryzysowej sytuacji, ale gdy wybuchła epidemia, dostrzegliśmy nowe obszary, w których możemy wspierać naszych klientów w walce z rozprzestrzenianiem się koronawirusa – mówi Sebastian Młodziński. – W przypadku podejrzenia zakażenia lub potwierdzonego przypadku koronawirusa na terenie firmy nasi klienci z łatwością określą, który z ich pracowników kontaktował się z potencjalnym zakażonym i będą w stanie wskazać osoby, które muszą poddać się kwarantannie. Jak to możliwe? Dzięki włączonej funkcji lokalizacji nasz system pozwala odnaleźć właściciela karty z dokładnością do pokoju lub części budynku – wyjaśnia CEO TIMATE.

Kartę można zaprogramować tak, żeby wyświetlała dowolne informacje, np. przypomnienie o umyciu rąk – przy wejściu, w czasie i po wyjściu z pracy. Jeśli jakaś sytuacja wymaga interwencji – np.
w jednym miejscu zgromadziło się zbyt dużo osób lub ktoś źle się poczuł, przycisk SOS, który znajduje się na karcie, umożliwia natychmiastowe wezwanie pomocy.

Karty z czujnikami temperatury są już opcjonalnym wyposażeniem karty, a oferta skierowana jest zarówno do firm, które już używają TIMATE, jak i do tych zainteresowanych zakupem systemu.

- Reklama -

Treści PREMIUM

Otrzymuj cotygodniowy e-mail od BrandsIT, który sprawia, że czytanie wiadomości jest naprawdę przyjemne. Dołącz do naszej listy mailingowej, aby być na bieżąco i uzyskać dotęp do treści PREMIUM za darmo.

- Reklama -