UE chce zwiększyć konkurencyjność – Europa wciąż w tyle za USA i Chinami

W Unii Europejskiej debatuje się nad nową "Europejską Umową o Konkurencyjności". Celem tego planu jest zabezpieczenie przyszłości gospodarczej Europy poprzez zwiększenie inwestycji w kluczowe sektory i technologie.

Klaudia Ciesielska - Redaktor prowadzący Brandsit
3 min

UE chce zwiększyć konkurencyjność – Europa wciąż w tyle za USA i Chinami

W Unii Europejskiej debatuje się nad nową "Europejską Umową o Konkurencyjności". Celem tego planu jest zabezpieczenie przyszłości gospodarczej Europy poprzez zwiększenie inwestycji w kluczowe sektory i technologie.

Klaudia Ciesielska
Klaudia Ciesielska - Redaktor prowadzący Brandsit

Unia Europejska stoi na progu decydujących zmian w polityce gospodarczej, mających na celu zwiększenie konkurencyjności bloku wobec rosnącej dominacji Stanów Zjednoczonych i Chin. W obliczu narastających napięć geopolitycznych oraz rosnących wyzwań gospodarczych, takich jak trwająca wojna na Ukrainie i napięcia na Bliskim Wschodzie, przywódcy UE zdecydowali się debatować nad “Europejską Umową o Konkurencyjności”. Ten plan ma za zadanie zniwelować gospodarcze różnice, które mogą zagrozić przemysłowemu liderowi Europy.

Podczas ostatniego szczytu w Brukseli, w którym wzięli udział liderzy państw UE, przedstawiono liczne propozycje mające na celu stymulowanie europejskiej gospodarki. Wśród nich znalazły się plany subsydiowania przemysłu w odpowiedzi na amerykańskie i chińskie dotacje w dziedzinach takich jak technologia przyjazna dla środowiska, energie odnawialne oraz produkcję samochodów elektrycznych i paneli słonecznych.

Były premier Włoch, Enrico Letta, przedstawił raport, który wskazuje na rosnące obawy przed przenoszeniem inwestycji i miejsc pracy z Europy do USA, które wspierane są przez Ustawę o Redukcji Inflacji, wspierającą amerykańskie inwestycje w zieloną technologię. Letta podkreślił, że “konkurencyjność oznacza dobrobyt dla naszych obywateli” i wezwał do natychmiastowych działań mających na celu zabezpieczenie europejskiej gospodarki.

Mario Draghi, były prezes Europejskiego Banku Centralnego, wskazał na brak wystarczającej zewnętrznej konkurencyjności UE i na niedostateczne inwestycje w nowe technologie, co stawia Europę w niekorzystnej pozycji w porównaniu do jej największych rywali. UE obecnie legitymuje się tylko czterema europejskimi firmami technologicznymi wśród 50 najlepszych na świecie, co jest znaczącym dysproporcjami w globalnej gospodarce.

Dodatkowo, Letta zaproponował wymóg, aby kraje członkowskie przeznaczały część rządowej pomocy na projekty ogólnounijne, co miałoby na celu równomierne rozłożenie wsparcia i stymulowanie współpracy w całej Unii. Raport Letty podkreśla również potrzebę większej integracji rynków finansowych w UE, aby umożliwić firmom zbieranie kapitału na innowacyjne projekty poprzez rynki giełdowe, obligacje i venture capital.

W trakcie szczytu podkreślono, że “dzisiaj istnieje paradoks”, jak stwierdził przewodniczący Rady Europejskiej, Charles Michel. Wiele europejskich oszczędności opuszcza UE, finansując gospodarkę amerykańską zamiast wspierać rozwój i innowacje wewnątrz bloku. Prezydent Francji, Emmanuel Macron, zauważył, że Europa dysponuje większymi oszczędnościami niż USA, ale rocznie około 300 miliardów euro z tych środków przyczynia się do finansowania amerykańskiej gospodarki.

- REKLAMA -