Globalny przemysł półprzewodników wchodzi w 2026 rok w cieniu strukturalnego braku równowagi, który redefiniuje ekonomię rynku elektroniki użytkowej. To, co dla gigantów technologicznych i operatorów chmury jest niezbędnym paliwem rewolucji sztucznej inteligencji, dla sektora konsumenckiego staje się poważnym zagrożeniem łańcucha dostaw. Kryzys pamięci, o którym analitycy ostrzegali od miesięcy, przestał być jedynie prognozą, a stał się faktem, który bezpośrednio uderzy w portfele klientów końcowych i marże resellerów.
Sednem problemu jest radykalna realokacja mocy produkcyjnych. Według danych IDC, producenci tacy jak Samsung, SK Hynix czy Micron nadali absolutny priorytet wysokomarżowym pamięciom specjalistycznym – HBM (High Bandwidth Memory) oraz serwerowym modułom RDIMM. Jest to bezpośrednia odpowiedź na nienasycony apetyt centrów danych trenujących modele językowe. Skutkiem ubocznym tej strategii jest drastyczne ograniczenie linii produkcyjnych dla konwencjonalnych kości DRAM i NAND. Szacuje się, że wzrost podaży w tym segmencie wyniesie w bieżącym roku zaledwie 16-17 procent, co jest wynikiem znacznie poniżej historycznych standardów niezbędnych do utrzymania stabilności cenowej.
Ten drenaż zasobów najdotkliwiej odczują producenci smartfonów z segmentu średniego, tacy jak Xiaomi, Realme czy OPPO, którzy budowali swoją pozycję na agresywnej polityce cenowej. Obecnie stoją oni przed wyborem między drastycznym cięciem marż a podniesieniem cen detalicznych, co może skutkować prognozowanym spadkiem globalnych dostaw telefonów nawet o 5,2 procent. Nawet gracze o najsilniejszej pozycji negocjacyjnej, jak Apple czy Samsung, mimo posiadania długoterminowych kontraktów, prawdopodobnie wstrzymają się z planowanym zwiększaniem pamięci RAM w swoich flagowych modelach. Oznacza to koniec trwającej dekadę ery, w której konsumenci otrzymywali coraz lepsze specyfikacje przy zachowaniu stałych cen.
Równie napięta sytuacja panuje na rynku komputerów osobistych. Niedobór komponentów zbiega się niefortunnie z cyklem wymiany floty pod system Windows oraz rynkowym push’em w stronę komputerów „AI-ready”. Liderzy rynku PC, w tym Lenovo, Dell i HP, już sygnalizują partnerom handlowym konieczność podwyżek cen sprzętu o 15 do 20 procent w drugiej połowie roku. Paradoksalnie, wysoki koszt pamięci może zahamować adopcję technologii AI na brzegu sieci (Edge AI), ponieważ komputery wyposażone w niezbędne minimum 16 GB RAM stają się towarem luksusowym. Kanał partnerski musi przygotować się na wydłużone cykle wymiany sprzętu i trudniejsze rozmowy z klientami biznesowymi, dla których rok 2026 będzie czasem weryfikacji budżetów IT.
