Ceny RAM i SSD idą w górę. Czy to koniec taniej modernizacji?

Gwałtowny rozwój centrów danych napędzanych sztuczną inteligencją doprowadził do drastycznego drenażu rynku półprzewodników, windując ceny kluczowych komponentów komputerowych do poziomów nienotowanych od lat. Najnowsze dane rynkowe wskazują na podwojenie kosztów pamięci DDR5 w zaledwie jeden kwartał, co zmusza dyrektorów IT do radykalnej rewizji budżetów na modernizację infrastruktury.

3 Min
dram, ai, ceny ram
źródło: Unplash/Ian Talmacs

Budowa lub modernizacja infrastruktury w przedsiębiorstwie przestała być rutynowym zadaniem operacyjnym, a stała się testem dla budżetów IT. Jak wynika z najnowszego raportu portalu guenstiger.de, który przeanalizował ponad 28 000 produktów między listopadem 2025 a styczniem 2026 roku, ceny RAM i rynek podzespołów komputerowych wkroczył w fazę gwałtownych wzrostów cen, jakich nie widzieliśmy od lat.

Pamięć w cenie złota

Największy wstrząs dotknął segmentu pamięci operacyjnej. Ceny nowoczesnych modułów DDR5 w zaledwie trzy miesiące wzrosły dwukrotnie, co stawia pod znakiem zapytania opłacalność masowej wymiany sprzętu na najnowsze standardy. Problem nie ogranicza się jednak wyłącznie do nowinek technicznych. Starsza, ale wciąż powszechnie stosowana architektura DDR4 podrożała o 46 procent, a nawet niszowe już moduły DDR3 odnotowały wzrost o blisko jedną trzecią.

Eksperci wskazują, że winowajcą nie jest zwiększony popyt ze strony użytkowników końcowych, lecz strukturalna zmiana w łańcuchach dostaw. Giganci technologiczni, napędzani wyścigiem zbrojeń w obszarze sztucznej inteligencji, wykupują ogromne zasoby wysokowydajnej pamięci do swoich centrów danych. Producenci chipów, reagując na te lukratywne zamówienia, przestawili linie produkcyjne, drastycznie ograniczając podaż na rynku konsumenckim i biznesowym.

Więcej niż tylko RAM

Efekt domina jest widoczny w całym ekosystemie sprzętowym. Nośniki SSD zdrożały średnio o 25 procent, co bezpośrednio przekłada się na wyższe koszty budowy serwerów i stacji roboczych. Nawet komponenty takie jak karty graficzne czy płyty główne notują dwucyfrowe wzrosty, co przy większych zamówieniach flotowych generuje różnice idące w tysiące euro.

Interesujące jest jednak to, że segmenty urządzeń gotowych, takich jak notebooki, smartfony czy tablety, wykazują na razie dużą odporność na te zawirowania, utrzymując stabilne poziomy cenowe. Sugeruje to, że producenci OEM posiadają długoterminowe kontrakty zabezpieczające ich przed nagłymi wahaniami rynkowymi, co może skłaniać firmy do zakupu gotowych rozwiązań zamiast samodzielnego konfigurowania systemów.

Strategia na trudne czasy

Torben Mallwitz, dyrektor ds. technologii w guenstiger.de, ostrzega, że szybki powrót do niskich cen jest mało prawdopodobny. Centra danych AI będą nadal absorbować lwią część globalnej produkcji. W obecnej sytuacji biznesowej odkładanie inwestycji w nadziei na korektę może przynieść skutek odwrotny do zamierzonego.

Udostępnij