Wrocławski deep-tech, Genomtec, wykonuje właśnie jeden z najbardziej wymagających ruchów w swojej dotychczasowej historii. Spółka specjalizująca się w diagnostyce molekularnej ogłosiła rozpoczęcie przygotowań do testów operacyjnych systemu Genomtec ID na rynkach azjatyckich. Choć komunikat brzmi jak standardowy etap ekspansji, w rzeczywistości stanowi on krytyczny element toczącego się procesu M&A, który może zdefiniować przyszłą wycenę i strukturę własnościową polskiego startupu.
Azja, będąca obecnie jednym z najbardziej chłonnych rynków dla technologii Point-of-Care (POCT), staje się dla Genomtec poligonem doświadczalnym. Potencjalni partnerzy strategiczni, z którymi spółka prowadzi zaawansowane rozmowy, postawili jasny warunek: technologia SNAAT® musi dowieść swojej skuteczności w lokalnych warunkach. Dla inwestorów to sygnał, że proces sprzedaży spółki lub jej kluczowych aktywów wszedł w fazę „due diligence” produktu, gdzie obietnice o szybkości i mobilności analizatora zostaną skonfrontowane z rzeczywistością operacyjną dalekowschodnich systemów ochrony zdrowia.
Logistyka tego przedsięwzięcia jest równie skomplikowana, co sama technologia. Zespół Mirona Tokarskiego musi obecnie zarządzać nie tylko produkcją kart reakcyjnych na potrzeby walidacji, ale przede wszystkim gąszczem regulacji dotyczących bezpieczeństwa biologicznego. Każda jurysdykcja w regionie Azji i Pacyfiku posiada specyficzne wymogi, które dla technologii opartej na diagnostyce genetycznej bywają barierą wejścia nie do przebicia dla mniej przygotowanych graczy.
Sukces tych testów może pozycjonować Genomtec jako łakomy kąsek dla globalnych korporacji medycznych szukających alternatywy dla dominujących, ale często mniej mobilnych systemów PCR. Flagowy produkt z Wrocławia oferuje unikalną kombinację: precyzję badania laboratoryjnego zamkniętą w urządzeniu wielkości biurkowej drukarki, co w gęsto zaludnionych metropoliach Azji jest wartością samą w sobie.
Dla obserwatorów rynku technologicznego ruch ten jest lekcją z zakresu budowania wartości spółki przed transakcją. Genomtec nie czeka na kupca z gotowym produktem na półce, lecz aktywnie dostosowuje swój proces walidacji do oczekiwań konkretnych partnerów. Jeśli wrocławskie urządzenia przejdą azjatycką próbę ognia, finał procesu M&A może nastąpić szybciej, niż spodziewa się rynek.
