Gwałtowny wzrost globalnych przychodów z półprzewodników o 21 procent do poziomu 793 miliardów dolarów w 2025 roku to dla decydentów sygnał znacznie ważniejszy niż zwykłe ożywienie cykliczne. Dane te potwierdzają fundamentalną realokację kapitału w sektorze IT. Budżety infrastrukturalne przestały być domeną ogólnego przetwarzania danych, przesuwając się agresywnie w stronę specjalizowanej akceleracji AI. Dla dyrektorów finansowych i CIO oznacza to koniec oczekiwania na spadek cen komponentów – wysokie koszty infrastruktury są nową normą strukturalną, a nie chwilową anomalią.
Kluczowym wnioskiem z analizy struktury przychodów jest rosnąca rola komponentów krytycznych. Półprzewodniki związane z AI stanowią już niemal jedną trzecią całkowitej sprzedaży, a wąskie gardło przesunęło się z procesorów na pamięć. Pamięć o dużej przepustowości (HBM) wygenerowała ponad 30 miliardów dolarów przychodu, przejmując 23 procent rynku DRAM. Dla strategów łańcucha dostaw jest to jasny sygnał ostrzegawczy: dostępność serwerów AI w najbliższych kwartałach będzie dyktowana nie tyle mocą obliczeniową, co dostępnością kości pamięci HBM, których głównymi beneficjentami są SK Hynix i Samsung.
Równie istotna dla planowania długoterminowego jest bezprecedensowa konsolidacja władzy rynkowej w rękach jednego dostawcy. Nvidia, osiągając przychody na poziomie 125,7 miliarda dolarów, stała się de facto monopolistą standardu obliczeniowego, dystansując Samsunga o 53 miliardy dolarów. Rodzi to istotne ryzyko uzależnienia od jednego dostawcy (vendor lock-in) dla firm budujących własne centra danych. Z drugiej strony, drastyczny spadek udziału rynkowego Intela do zaledwie 6 procent wymusza na organizacjach reewaluację partnerstw technologicznych i strategii utrzymania starszych systemów opartych na architekturze x86, która traci status rynkowego lidera.
Prognozy Gartnera, sugerujące wzrost inwestycji w infrastrukturę AI do 1300 miliardów dolarów w 2026 roku oraz dominację chipów AI w sprzedaży do 2029 roku, wskazują kierunek. Organizacje, które nie uwzględnią w swoich modelach CAPEX rosnącego udziału kosztów specjalizowanego krzemu, ryzykują niedoszacowanie budżetów transformacji cyfrowej na niespotykaną dotąd skalę.
