Mniej AI, więcej kontroli. Microsoft pozwala administratorom IT usunąć Copilota

Choć Microsoft od miesięcy forsował głęboką integrację sztucznej inteligencji z systemem Windows, najnowsze działania firmy wskazują na zwrot w stronę większej autonomii działów IT. Gigant z Redmond rozpoczął testy mechanizmu pozwalającego administratorom na automatyczne usuwanie aplikacji Copilot z firmowych urządzeń, co stanowi odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie biznesu na ścisłą kontrolę środowiska pracy.

2 Min
Microsoft
źródło: Unsplash

Agresywna integracja sztucznej inteligencji z ekosystemem Windows była w ostatnich kwartałach głównym priorytetem Microsoftu, jednak firma zaczyna dostrzegać potrzebę większej elastyczności dla administratorów korporacyjnych. Gigant z Redmond rozpoczął testy nowego ustawienia zasad, które umożliwia działom IT systemowe usuwanie aplikacji Copilot z zarządzanych urządzeń, co stanowi istotny ukłon w stronę menedżerów infrastruktury oczekujących pełniejszej kontroli nad firmowym oprogramowaniem.

Nowa funkcjonalność, zdefiniowana jako zasada `RemoveMicrosoftCopilotApp`, trafiła w tym tygodniu do kanałów DevOps i Beta w ramach programu Windows Insider. Wdrożenie obejmuje systemy zaktualizowane do wersji Build 26220.7535. Mechanizm ten został zaprojektowany do współpracy z kluczowymi narzędziami do zarządzania flotą urządzeń, takimi jak Microsoft Intune oraz System Center Configuration Manager (SCCM). Po aktywacji polityki system operacyjny automatycznie inicjuje proces odinstalowania asystenta AI, co pozwala na centralne „oczyszczenie” środowiska pracy bez konieczności ingerencji na poszczególnych stacjach roboczych.

Warto jednak zauważyć, że Microsoft podchodzi do tego procesu w sposób chirurgiczny, a nie radykalny. Polityka nie jest narzędziem do całkowitej blokady AI, lecz raczej mechanizmem optymalizacji zasobów. Usunięcie nastąpi wyłącznie w specyficznym scenariuszu: gdy na urządzeniu obecne są zarówno podstawowa wersja Copilot, jak i Microsoft 365 Copilot, aplikacja nie została zainstalowana manualnie przez pracownika, a samo narzędzie pozostawało nieaktywne przez ostatnie 28 dni. Takie podejście sugeruje, że celem jest usunięcie „martwego oprogramowania”, a nie ograniczenie dostępu aktywnym użytkownikom, którzy zresztą zachowują możliwość ponownej instalacji narzędzia.

Poza zmianami w polityce AI, najnowsza kompilacja przynosi również poprawki stabilności, w tym rozwiązanie problemów z zawieszaniem się Eksploratora plików oraz menu ustawień Windows Update. Niemniej to właśnie nowa polityka zarządzania aplikacjami stanowi najważniejszy sygnał dla rynku B2B. Funkcja pozostaje na razie w fazie testów i nie ustalono jeszcze daty jej szerokiego udostępnienia poza programem Insider, ale dla dyrektorów IT jest to wyraźna zapowiedź powrotu do bardziej granularnej kontroli nad systemami w erze generatywnej sztucznej inteligencji.

Udostępnij