Gdzie podziały się etaty w IT? 3 kluczowe obszary wzrostu po fali zwolnień w 2025 roku

Rok 2025 przeszedł do historii jako czas wielkiej rekonfiguracji sektora technologicznego, w którym rekordowe 245 tysięcy zwolnień przestało być jedynie cięciem kosztów, a stało się fundamentem pod nową architekturę biznesu opartą na AI. Dziś, zamiast o skali redukcji, musimy rozmawiać o tym, jak zwolnione zasoby i uwolnione talenty przedefiniują konkurencyjność firm w 2026 roku.

5 Min
Rynek pracy IT, praca

Rok 2025 zapisał się na kartach historii gospodarczej nie jako rok kryzysu, lecz jako moment wielkiej rekonfiguracji. Według najnowszego raportu firmy RationalFX, sektor technologiczny wyeliminował w tym czasie niemal 245 000 miejsc pracy na całym świecie. Liczby te, choć na pierwszy rzut oka budzą niepokój, stanowią jedynie fasadę głębszego procesu: trwałego przejścia od modelu opartego na skali zatrudnienia do modelu opartego na efektywności napędzanej przez sztuczną inteligencję.

Dziś, na początku 2026 roku, kluczowe pytanie dla liderów biznesu nie brzmi już „ile osób zniknęło z rynku”, ale „gdzie lokowany jest kapitał, który został uwolniony w wyniku tej transformacji”.

Bilans „wielkiego resetu”

Analiza ruchów takich gigantów jak Intel, który zredukował personel z 109 000 do 75 000 pracowników, czy Amazon, eliminujący ponad 20 000 stanowisk, wskazuje na odejście od strategii „nadmiarowego zatrudnienia”, która dominowała w erze taniego pieniądza. Jak zauważa Alan Cohen, analityk RationalFX, zeszłoroczne cięcia różniły się od poprzednich fal zwolnień. Nie były one krótkoterminową korektą kosztów, lecz trwałym dostosowaniem strukturalnym.

Firmy przestały traktować redukcję etatów jako defensywny odruch na wysokie stopy procentowe. Zamiast tego, potraktowały je jako ofensywne przygotowanie gruntu pod organizacje „AI-native”. W tym kontekście, 2025 rok był końcem IT jakie znaliśmy – sektora, w którym sukces mierzono liczbą inżynierów. Rok 2026 staje się świtem ery IT zintegrowanego, gdzie wartość generowana jest przez symbiozę ludzkiej strategii i maszynowej egzekucji.

Anatomia upadłych stanowisk

Najsilniejsze uderzenie przyjęły działy, które przez lata stanowiły o operacyjnym „ciele” korporacji: obsługa klienta, administracja oraz zasoby ludzkie. Decyzja Salesforce o redukcji personelu wsparcia o 4000 osób czy masowe cięcia w obszarach przetwarzania danych w IBMHP to czytelny sygnał – role polegające na manualnej translacji danych i powtarzalnych interakcjach zostały trwale przejęte przez agentów autonomicznych.

Warto jednak zauważyć, że ta eliminacja ról nie zawsze szła w parze z natychmiastowym sukcesem. Branża boryka się obecnie z tzw. „przepaścią produktywności”. Firmy pozbyły się starych struktur, ale wciąż uczą się, jak zarządzać nowymi. To właśnie w tej luce – między potencjałem technologii a jej realnym wdrożeniem – rodzą się nowe potrzeby kadrowe na rok 2026.

Nowe bastiony wzrostu: kompetencje jutra

Choć raport RationalFX sugeruje, że fala zwolnień może utrzymać się do końca pierwszego kwartału 2026 roku, równolegle obserwujemy powstawanie nowych centrów kompetencyjnych. Gdzie zatem powstają miejsca pracy?

1. Orkiestracja i Governance AI: Masowe wdrażanie automatyzacji w firmach takich jak Accenture (11 000 zwolnień przy jednoczesnym gigantycznym zaangażowaniu w AI) tworzy popyt na ekspertów od nadzoru. Nie chodzi już o programowanie algorytmów, ale o ich etyczną i operacyjną orkiestrację – zapewnienie, że systemy są bezpieczne, zgodne z regulacjami i spójne ze strategią firmy.

2. Inżynieria wartości i „odzysku” wydajności: Rynek poszukuje specjalistów, którzy potrafią wypełnić lukę, o której wspomina Alan Cohen. Firmy potrzebują ludzi zdolnych do przełożenia surowej mocy AI na realne marże. To nowa kategoria konsultantów biznesowo-technologicznych, którzy rozumieją procesy głębiej niż koderzy starej daty.

3. Architektura systemów transformacyjnych: Przykład HP, integrującego AI we wszystkich operacjach, pokazuje, że hardware i software nie są już osobnymi bytami. Rośnie zapotrzebowanie na architektów potrafiących projektować całe ekosystemy pracy hybrydowej (ludzie-maszyny).

Strategie przetrwania: Model BT kontra szokowa terapia

Interesującym punktem odniesienia jest brytyjskie BT, które wybrało strategię „stałego tempa” redukcji zatrudnienia aż do 2030 roku. To podejście stoi w kontrze do agresywnych, jednorazowych cięć w USA (które skupiły blisko 70% światowych zwolnień).

Dla liderów biznesowych płynie stąd lekcja: gwałtowna redukcja, jak w przypadku Intela, pozwala na szybki reset finansowy, ale niesie ryzyko utraty kapitału intelektualnego. Z kolei model ewolucyjny, oparty na reskillingu (tak jak w Tata Consultancy Services), pozwala zachować wiedzę domenową, która jest niezbędna do prawidłowego „nakarmienia” modeli AI danymi o procesach firmy.

Nowy profil pracownika IT

Rok 2026 nie będzie czasem masowych powrotów do starych schematów rekrutacyjnych. Rynek pracy w IT nie kurczy się w ujęciu wartościowym, on przechodzi fundamentalną metamorfozę. Miejsce „wykonawcy zadań” zajmuje „architekt rozwiązań”.

Zwolnienia 245 000 osób to tragiczne wydarzenie w skali mikro, ale w skali makro to ogromne uwolnienie talentów. Dla mniejszych graczy i startupów, rok 2026 jest szansą na pozyskanie ekspertów z Big Tech, którzy do tej pory byli poza ich zasięgiem finansowym. To czas demokratyzacji kompetencji, który może zaowocować nową falą innowacji, o ile tylko biznes wyciągnie wnioski z bolesnych lekcji ubiegłego roku.

Udostępnij