Nowy system AI od Meta będzie symulować aktywność zmarłych

Zabezpieczenie przez Meta patentu na systemy AI zdolne do emulowania aktywności nieobecnych lub zmarłych użytkowników sygnalizuje nową fazę w strategii utrzymania zaangażowania w ekosystemach cyfrowych. Technologia ta, oparta na głębokiej analizie behawioralnej, stawia pytania o to, czy granica między autentyczną obecnością a algorytmicznym dziedzictwem stanie się trwałym elementem modelu biznesowego platform społecznościowych.

2 Min
Meta
źródło: Unplash/Muhammad Asyfaul

W architekturze nowoczesnych platform społecznościowych największym wyzwaniem pozostaje naturalny ubytek aktywności użytkowników, wynikający z przerw w użytkowaniu lub, w ostateczności, zgonu. Niedawno przyznany firmie Meta patent na system sztucznej inteligencji zdolny do symulowania obecności użytkownika sugeruje, że gigant z Menlo Park rozważa technologiczne rozwiązanie tego problemu. Dokumentacja opisuje mechanizm, który na podstawie analizy historycznych interakcji, składni wiadomości głosowych i wzorców zachowań, potrafiłby podtrzymać aktywność konta nawet pod nieobecność jego właściciela.

Z perspektywy operacyjnej, ruch ten można odczytywać jako próbę stabilizacji kapitału społecznego zgromadzonego na platformach takich jak Instagram czy Facebook. Dla gospodarki twórców automatyzacja obecności oferuje teoretyczną możliwość utrzymania zasięgów bez konieczności stałej, fizycznej interakcji, co w teorii rozwiązuje problem wypalenia zawodowego influencerów. Jednak system, który potrafi autonomicznie odpowiadać na wiadomości prywatne czy generować posty w imieniu osoby zmarłej, wprowadza rynek na niezbadane terytoria etyczne i prawne.

Analitycy zwracają uwagę, że próba monetyzacji cyfrowego dziedzictwa – określana niekiedy mianem „techniki smuby” – niesie ze sobą ryzyka wykraczające poza standardową moderację treści. Badacze z Uniwersytetu Cambridge podkreślają, że brak jasnych protokołów dotyczących zakończenia relacji z algorytmicznym klonem może prowadzić do komplikacji psychologicznych u bliskich użytkownika. Choć rzecznik Meta zaznacza, że posiadanie patentu nie jest równoznaczne z planami wdrożeniowymi, sam fakt zabezpieczenia własności intelektualnej w tym obszarze pokazuje, gdzie firma widzi kolejną barierę w rozwoju zaangażowania.

Kluczowym wyzwaniem staje się nie tyle precyzja naśladowania ludzkich zachowań, co transparentność tych procesów. Ewentualne wdrożenie takich systemów będzie wymagało wypracowania nowych standardów zgody, obejmujących zarówno twórcę cyfrowego awatara, jak i odbiorców, którzy nieświadomie mogą wchodzić w interakcję z kodem zamiast z człowiekiem.

Udostępnij