Tesla walczy o FSD w UE. Pytania o dane bezpieczeństwa

Tesla zbliża się do jednego z najważniejszych etapów ekspansji swojej technologii Full Self-Driving (FSD) w Europie. Jednocześnie rosną pytania o wiarygodność danych dotyczących bezpieczeństwa systemu, które firma przedstawia europejskim regulatorom.

2 Min
Tesla
źródło: Unsplash

Tesla intensyfikuje starania o rozszerzenie dostępności systemu Full Self-Driving (FSD) w Europie, ale jej argumentacja dotycząca bezpieczeństwa technologii budzi coraz większe wątpliwości. Według ustaleń Reutersa firma przekazywała regulatorom w Holandii i Szwecji własne statystyki, które niezależni eksperci uznają za mylące i niewystarczająco udokumentowane.

Spór dotyczy przede wszystkim twierdzeń Tesli, że FSD może być nawet wielokrotnie bezpieczniejsze od tradycyjnej jazdy. Reuters wskazuje, że firma porównuje dane dotyczące najpoważniejszych wypadków z udziałem pojazdów korzystających z FSD z ogólnymi statystykami wszystkich zdarzeń drogowych w USA. Zdaniem badaczy takie zestawienie zawyża rzeczywisty poziom bezpieczeństwa systemu.

W prezentacjach przekazywanych europejskim urzędom Tesla sugerowała również, że szersze wykorzystanie FSD mogłoby uratować dziesiątki tysięcy istnień ludzkich. Eksperci zwracają uwagę, że wyliczenia oparto na założeniu, iż wszystkie pojazdy na amerykańskich drogach zostałyby zastąpione Teslami wyposażonymi w ten system, co uznają za nierealistyczny scenariusz.

Mimo tych kontrowersji holenderski urząd RDW zatwierdził w kwietniu 2026 roku FSD Supervised do użytkowania w Holandii po ponad 18 miesiącach testów. Regulator podkreśla jednak, że decyzja nie opierała się na materiałach marketingowych producenta, lecz na własnych analizach, testach drogowych i weryfikacji danych. RDW zaznacza również, że system nie jest autonomiczną technologią jazdy, a kierowca przez cały czas pozostaje odpowiedzialny za pojazd.

Holenderska aprobata otworzyła Tesli drogę do ubiegania się o zgodę na poziomie całej Unii Europejskiej. Proces ten nadal trwa, a część regulatorów sygnalizuje ostrożność wobec danych przedstawianych przez producenta. Według doniesień Reutersa i branżowych mediów urzędnicy w kilku krajach zwracają uwagę, że doświadczenia z rynku amerykańskiego nie zawsze można bezpośrednio przenosić na europejskie warunki drogowe i regulacyjne.

Dla Tesli stawka jest wysoka. Firma liczy, że szersza dostępność FSD pomoże odbudować sprzedaż w Europie i wzmocnić pozycję wobec rosnącej konkurencji producentów z Chin. Ostateczna decyzja dotycząca unijnej zgody będzie wymagała poparcia większości państw członkowskich.

Udostępnij