Pichai: Google nadal liczy się w wyścigu sztucznej inteligencji

Google przekonuje, że nadal liczy się w globalnym wyścigu sztucznej inteligencji, mimo opóźnień w premierach kluczowych modeli Gemini. Sundar Pichai stara się przenieść uwagę inwestorów z jednego opóźnionego produktu na szerszy ekosystem AI firmy, obejmujący chmurę, własne układy i modele wdrażane w usługach Google.

2 Min
Google i/o
Konferencja Google I/O / źródło: Google

Sundar Pichai odpiera zarzuty, że Google traci tempo w rozwoju sztucznej inteligencji. Podczas prezentacji wyników Alphabetu szef firmy przyznał jednak, że jej modele wymagają poprawy w programowaniu oraz zadaniach wykonywanych przez autonomicznych agentów AI. To właśnie w tych obszarach szybko rozwijają się dziś OpenAI, Anthropic i konkurenci z Chin.

Źródłem niepokoju inwestorów jest opóźnienie Gemini 3.5 Pro. Model, którego premiera była planowana na czerwiec, nadal przechodzi testy. Google nie wskazało nowego terminu udostępnienia. Zamiast skupiać się na opóźnieniu, Pichai zwracał uwagę na serię Flash, czyli szybsze i tańsze modele przeznaczone do masowych zastosowań w firmach.

Najnowszy Gemini 3.6 Flash ma być bardziej wydajny od poprzednika. Według danych Google w benchmarku DeepSWE, mierzącym realizację dłuższych zadań programistycznych, jego wynik wzrósł z 37 do 49 proc. Model jest również bardziej oszczędny pod względem zużycia tokenów, co może obniżyć koszt działania usług opartych na AI. Firma wprowadziła także Gemini 3.5 Flash-Lite oraz model Flash Cyber do zadań związanych z cyberbezpieczeństwem.

Pichai zapowiedział równocześnie, że Google prowadzi najbardziej ambitny dotąd proces trenowania Gemini 4. Firma zakłada publikowanie kolejnych modeli z tej rodziny niemal co miesiąc. Na razie nie wiadomo jednak, kiedy pojawi się jej najmocniejsza wersja ani jak wypadnie na tle konkurencji.

Finansowo Alphabet pozostaje w dobrej kondycji. W drugim kwartale przychody grupy wzrosły o 24 proc., a sprzedaż Google Cloud o 82 proc. Jednocześnie firma podniosła plan wydatków inwestycyjnych o 15 mld dolarów, do 195–205 mld dolarów. Rosnące nakłady na centra danych, układy AI i infrastrukturę zwiększają presję na szybkie efekty. Po publikacji wyników akcje Alphabetu spadły w handlu posesyjnym o ponad 3 proc.

Kluczowym testem dla Google będzie więc nie sama liczba premier, lecz zdolność do połączenia mocnych modeli z chmurą, własnymi chipami i popularnymi usługami. Skala ekosystemu daje firmie przewagę, ale opóźnienia pokazują, że wyścig technologiczny pozostaje otwarty.

Udostępnij