Niepewność gospodarcza coraz częściej działa na firmy nie jak hamulec, ale jak test dojrzałości. Z globalnego raportu KPMG „Winners don’t wait: Transforming with confidence and clarity in volatile times” wynika, że 65 proc. organizacji przyspiesza działania transformacyjne mimo zmian w polityce handlowej, napięć geopolitycznych i słabszej przewidywalności rynku. Tylko 17 proc. firm ogranicza lub wstrzymuje tego typu projekty.
To ważna zmiana w sposobie myślenia o transformacji. Jeszcze niedawno wiele firm traktowało ją jako kosztowny program modernizacyjny, który można przesunąć na spokojniejsze czasy. Dziś coraz częściej jest ona narzędziem obrony marż, poprawy efektywności i szybszego reagowania na zmiany popytu. Firmy nie rezygnują więc z planów, ale je porządkują. Według KPMG 39 proc. organizacji zmieniło kolejność priorytetów, wybierając inicjatywy o bardziej przewidywalnym zwrocie z inwestycji lub niższym ryzyku. Jedna czwarta ograniczyła liczbę kluczowych projektów, a tylko 1 proc. całkowicie porzucił plan transformacji.
„Paradoks obecnego rynku polega na tym, że wiele firm traktuje niepewność jako powód do spowalniania zmian, podczas gdy dla bardziej dojrzałych organizacji jest ona impulsem do transformacji. To właśnie w okresach największej zmienności widać, które firmy potrafią podejmować decyzje w oparciu o dane, priorytety i długoterminową wizję, a które skupiają się jedynie na bieżących wynikach.
Dotyczy to również Polski. Wiele firm wciąż koncentruje się na krótkoterminowej efektywności, redukcji kosztów czy punktowych wdrożeniach technologicznych. Tymczasem doświadczenia ostatnich lat pokazują, że taka postawa może prowadzić do utraty konkurencyjności. Coraz więcej organizacji inwestuje w dane, automatyzację i AI, jednak wyzwaniem pozostaje skuteczna egzekucja zmian. Brakuje spójnego modelu zarządzania transformacją oraz jasno określonych priorytetów powiązanych z wartością biznesową i potrzebami klienta” – mówi Maciej Bałabanow, CFA, Partner Associate, Advisory, Szef Zespołu Strategii w KPMG w Polsce.
Największym problemem nie jest już brak pomysłów. Jest nim egzekucja. Aż 60 proc. menedżerów przyznaje, że ich organizacje mają trudność z przekuwaniem dobrych koncepcji w wymierne efekty biznesowe. To spójne z szerszym trendem rynkowym: firmy inwestują w AI, automatyzację i platformy cyfrowe, ale często zatrzymują się na etapie pilotaży. IDC wskazuje, że AI przechodzi od eksperymentów do wdrożeń obejmujących całe przedsiębiorstwa, jednak wymaga to zaufanych danych, spójnej architektury i jasnych zasad podejmowania decyzji.
Raport KPMG pokazuje też, że przewagę zyskują organizacje, które nie traktują transformacji jako pojedynczego projektu. Najbardziej pewne swojej sytuacji firmy częściej korzystają z partnerstw zewnętrznych, zwłaszcza technologicznych, aby skalować sprawdzone rozwiązania. W tej grupie 46 proc. respondentów deklaruje, że przy poprawie warunków rynkowych priorytetem byłoby dalsze przyspieszenie transformacji.
Dla polskich firm wniosek jest prosty: sama inwestycja w technologię nie wystarczy. Transformacja wymaga jasnych priorytetów, właścicieli decyzji i konsekwentnego zarządzania portfelem zmian. W przeciwnym razie AI, automatyzacja czy analiza danych pozostaną kosztownymi inicjatywami punktowymi, a nie źródłem trwałej przewagi.
„Organizacje, którymi warto się inspirować, odchodzą od podejścia projektowego na rzecz zarządzania całym portfelem transformacji, łączą modernizację z rozwojem kompetencji przyszłości i wykorzystują AI do zwiększania efektywności oraz przyspieszania decyzji. Kluczowe jest podejście kulturowe – transformacja powinna być traktowana nie jako jednorazowy projekt, lecz jako trwała kompetencja organizacji” – mówi Maciej Bałabanow, CFA, Partner Associate, Advisory, Szef Zespołu Strategii w KPMG w Polsce


