Google przegrywa w Berlinie. Ponad pół miliarda euro kary za niszczenie konkurencji

Google musi zmierzyć się z kolejnymi finansowymi konsekwencjami swoich praktyk rynkowych w Europie, tym razem na kwotę 572 milionów euro. Sąd regionalny w Berlinie orzekł, że koncern przez lata nieuczciwie promował własną usługę Google Shopping, przyznając odszkodowanie niemieckim porównywarkom cen Idealo i Producto.

2 Min
Google Cloud
źródło: Unsplash

Regulacyjny front przeciwko Google w Europie właśnie zyskał na sile. Sąd regionalny w Berlinie (Landgericht Berlin) orzekł, że koncern musi zapłacić łącznie 572 miliony euro odszkodowania dwóm niemieckim porównywarkom cen za nadużywanie dominującej pozycji. To kolejny rozdział w wieloletniej batalii o faworyzowanie własnych usług w wynikach wyszukiwania.

Zasądzona kwota zostanie podzielona między Idealo (465 mln euro), platformę należącą do koncernu medialnego Axel Springer, oraz Producto (107 mln euro). Sprawa dotyczyła praktyki znanej jako „self-preferencing”, czyli nieuczciwego promowania własnej usługi Google Shopping kosztem konkurencyjnych witryn, które były spychane na dalsze pozycje w wyszukiwarce.

W trakcie procesu Google bronił się, wskazując na korekty wprowadzone w 2017 roku po interwencji Komisji Europejskiej. Umożliwiły one innym porównywarkom kupowanie powierzchni reklamowej w ramach usługi Google Shopping. Sąd w Berlinie uznał jednak to działanie za niewystarczające do zrekompensowania szkód, które konkurenci ponieśli w latach poprzedzających tę zmianę

Dla Idealo wyrok ten, choć zwycięski, nie kończy sprawy. Firma, która pierwotnie domagała się 3,3 miliarda euro, już w lutym zapowiadała, że zasądzona kwota stanowi zaledwie „ułamek” rzeczywistych strat ekonomicznych. Przedstawiciele Idealo potwierdzili, że będą kontynuować walkę prawną. Google natomiast nie zgadza się z wyrokiem i zapowiedział złożenie apelacji.

Orzeczenie berlińskiego sądu wpisuje się w szerszy obraz regulacyjnej presji wywieranej na Big Tech w Europie. To tak zwane „roszczenie następcze” (follow-on claim), bazujące na wcześniejszych ustaleniach Komisji Europejskiej dotyczących monopolistycznych praktyk Google.

W tle pozostaje wdrażany Akt o Rynkach Cyfrowych (DMA), który ma systemowo ukrócić faworyzowanie własnych usług przez cyfrowych „gatekeeperów”. Bruksela prowadzi już zresztą nowe dochodzenia w sprawie potencjalnych naruszeń DMA przez Google. Sam koncern konsekwentnie twierdzi jednak, że rygorystyczne egzekwowanie nowych przepisów już teraz negatywnie wpływa na jakość wyników wyszukiwania i uderza w europejskie firmy.

TEMATY:
Udostępnij