Paradoks Cisco: Dlaczego 5 miliardów dolarów w zamówieniach AI nie uratowało kursu akcji?

Cisco Systems odkrywa właśnie, że bycie kluczowym dostawcą dla gigantów AI wiąże się z niespodziewanie wysokim rachunkiem za komponenty, który zaczyna ciążyć na wynikach spółki. Choć portfel zamówień pęka w szwach, gwałtowny wzrost cen pamięci uderzył w marże operacyjne na tyle mocno, że Wall Street zareagowało natychmiastową wyprzedażą akcji.

2 Min
Cisco

Cisco Systems, gigant branży sieciowej, znalazł się w punkcie, który idealnie obrazuje trudną rzeczywistość ery sztucznej inteligencji. Choć spółka przekroczyła oczekiwania dotyczące przychodów, jej akcje spadły o 7% w handlu posesyjnym. Powód jest prosty, ale dotkliwy dla inwestorów: budowa infrastruktury AI staje się coraz droższa, co bezpośrednio uderzyło w marże firmy.

Skorygowana marża brutto Cisco w ostatnim kwartale wyniosła 67,5%, co rozminęło się z rynkowymi prognozami zakładającymi 68,14%. Przyczyną nie jest brak popytu, lecz globalna walka o komponenty. Hiperskalerzy pokroju Microsoftu i Alphabetu wchłaniają niemal każdą dostępną partię zaawansowanych układów pamięci, niezbędnych do procesowania modeli AI. W efekcie producenci półprzewodników priorytetyzują najbardziej zyskowne moduły dla centrów danych, drastycznie podnosząc ceny pozostałych komponentów, na których polega Cisco przy produkcji swoich przełączników i routerów.

Sytuacja ta stawia CEO Chucka Robbinsa w trudnym położeniu. Z jednej strony firma podniosła prognozy przychodów na 2026 rok do poziomu 61,2–61,7 mld dolarów, napędzana portfelem zamówień na systemy AI o wartości przekraczającej 5 mld dolarów. Z drugiej strony, spółka musi teraz udowodnić, że potrafi zarządzać kosztami w środowisku inflacyjnym. Robbins już zapowiedział korektę cen produktów oraz renegocjację kontraktów z partnerami, co jest klasyczną ucieczką do przodu w celu ochrony rentowności.

Inwestorzy, którzy w 2025 roku wywindowali kurs Cisco o 30%, licząc na „dywidendę z AI”, otrzymali jasny sygnał: samo bycie dostawcą „kilofów i łopat” dla rewolucji technologicznej nie gwarantuje liniowych wzrostów zysków. Kluczowym wyzwaniem dla Cisco w drugiej połowie roku nie będzie samo pozyskiwanie zamówień, lecz tempo, w jakim zdoła przekształcić rekordowe zaległości w realny przychód o wysokiej marży.

Cisco przestaje być postrzegane jedynie przez pryzmat stabilności. Firma staje się papierkiem lakmusowym dla całej branży sprzętowej. Jeśli gigant o takiej skali ma trudności z utrzymaniem marż przy rekordowym popycie, sugeruje to, że koszty infrastrukturalne AI mogą wkrótce wymusić szerszą korektę strategii cenowych w całym sektorze technologicznym.

Udostępnij