Technologia w centrum politycznej rozgrywki – Huawei decyduje się na gorsze, ale chińskie chipy

Klaudia Ciesielska - Redaktor prowadzący Brandsit

Zhijun, w rozmowie z UDN.com, podkreśla wagę korzystania z “domowych frytek”, czyli chińskich chipów, nawet jeśli są one technologicznie mniej zaawansowane od ich zachodnich odpowiedników. Jego komentarze nadeszły po wprowadzeniu na rynek chipa Kirin 9000, który został wyprodukowany przez chińską firmę SMIC. Chip ten jest wytwarzany w procesie technologicznym o wielkości 7 nanometrów, co jest znaczącym osiągnięciem dla chińskiego przemysłu półprzewodnikowego.

Problem niskiej wydajności

Mimo że Kirin 9000 zaskoczył zarówno przyjaciół, jak i wrogów, nie jest to produkt bez wad. Zhijun przyznaje, że “plony nie są wysokie”, co oznacza, że wiele chipów jest odrzucanych z powodu niewystarczającej jakości. Ale dla niego to jest cena, jaką trzeba zapłacić za technologiczną niezależność.

SMIC, największy producent chipów w Chinach, jest uznawany za kluczowego gracza w dążeniu kraju do uniezależnienia się od zachodnich sankcji. W porównaniu z TSMC, który produkuje chipy na 3 nanometrach, SMIC wciąż zmaga się z technologią 7 nm, co jest wynikiem miernym, jednak Chiny, jako kraj, który ma sporo do stracenia, jeśli chodzi o wojnę gospodarczą, z pewnością będzie w stanie wiele poświęcić, aby z jednej strony zachować niezależność w decyzyjności o swojej polityce zagranicznej, z drugiej zaś utrzymać wielkie źródło przychodów, jakim jest eksport sprzętu elektronicznego.

Zhijun porównuje chińską technologię chipów do “ręki ucznia podstawówki” w porównaniu z zachodnimi “doktoratami”. W obliczu rosnących napięć geopolitycznych i technologicznych, Chiny zdają sobie sprawę, że ich przyszłość jako globalnego gracza w dziedzinie technologii zależy od zdolności do produkcji własnych, zaawansowanych chipów. To jest gra, w którą Huawei i SMIC są zdecydowani grać, niezależnie od kosztów.