UE zbuduje siedem gigafabryk AI. Stawką jest technologiczna niezależność

Unia Europejska chce przyspieszyć rozwój własnej infrastruktury AI, inwestując miliardy euro w siedem gigafabryk, które mają zmniejszyć technologiczny dystans wobec USA i Chin.

2 Min
Data center, energia
Freepik

Komisja Europejska uruchomiła przetarg na budowę do siedmiu gigafabryk sztucznej inteligencji. Inwestycje mają otrzymać łącznie 10 mld euro finansowania publicznego i przyciągnąć co najmniej 20 mld euro kapitału prywatnego. Liczbę planowanych obiektów zwiększono z pięciu ze względu na duże zainteresowanie państw i firm. Termin składania ofert upływa 12 listopada 2026 r., a pierwsze instalacje mogą rozpocząć działalność w 2028 r.

Gigafabryki będą łączyć centra danych, usługi chmurowe, szybkie sieci oraz ponad 100 tys. zaawansowanych procesorów AI. Mają być około czterokrotnie mocniejsze od rozwijanych obecnie fabryk AI. Uzupełnią sieć 19 europejskich ośrodków, które udostępniają moc obliczeniową przedsiębiorstwom, naukowcom i administracji.

Dla UE jest to próba zmniejszenia dystansu wobec Stanów Zjednoczonych i Chin. Europa odpowiada obecnie za około 5 proc. światowej mocy obliczeniowej przeznaczonej dla AI, a jej rynek chmury i najbardziej zaawansowanych układów pozostaje zależny od zagranicznych dostawców. Listy intencyjne dotyczące dostaw chipów podpisały między innymi Nvidia, AMD i Qualcomm. Pokazuje to, że rozbudowa infrastruktury nie oznacza jeszcze pełnej suwerenności technologicznej.

Powstanie gigafabryk może ułatwić europejskim startupom dostęp do kosztownych zasobów, przyspieszyć rozwój rozwiązań dla przemysłu, medycyny i cyberbezpieczeństwa oraz zwiększyć popyt na specjalistów. Jednocześnie inwestycje będą obciążać sieci energetyczne i zwiększać zapotrzebowanie na wodę oraz energię. Ryzykiem pozostają także wysokie ceny prądu i uzależnienie części finansowania od przyszłego budżetu UE. O powodzeniu programu zdecyduje więc nie tylko skala wydatków, lecz także dostępność infrastruktury dla mniejszych firm.

Udostępnij