Wyniki HP 2026: Sprzedaż AI PC rośnie, ale akcje spadają przez cła

HP Inc. balansuje obecnie między entuzjazmem inwestorów wobec wysokomarżowych komputerów AI a twardą rzeczywistością rosnących kosztów komponentów i nowej polityki taryfowej USA. Choć spółka pobiła kwartalne prognozy przychodów, ostrożne przewidywania zysków na 2026 rok sygnalizują, że transformacja technologiczna musi mierzyć się z coraz trudniejszym otoczeniem makroekonomicznym.

2 Min
HP
Autor: Rubaitul Azad / Unplash

Najnowsze wyniki finansowe HP Inc. mogą stawić metaforę obecnego stanu branży sprzętowej: postęp technologiczny pędzi naprzód, ale twarda rzeczywistość makroekonomiczna skutecznie studzi nastroje inwestorów. Choć spółka pobiła oczekiwania analityków za pierwszy kwartał fiskalny, prognozy na resztę 2026 roku zmusiły rynek do rewizji optymizmu, co zaowocowało 6-procentową przeceną akcji w handlu posesyjnym.

Głównym wyzwaniem dla giganta z Palo Alto pozostaje paradoksalnie to, co napędza całą dolinę krzemową – sztuczna inteligencja. Masowa budowa centrów danych AI pochłania zasoby pamięci, co wywołuje dotkliwe niedobory i zmienność cen chipów, która według przewidywań HP potrwa co najmniej do przyszłego roku. W efekcie dyrektor finansowa Karen Parkhill zapowiedziała, że roczny zysk na akcję prawdopodobnie uplasuje się w dolnej granicy prognozowanego przedziału 2,90–3,20 USD.

Mimo tych turbulencji, HP skutecznie monetyzuje transformację w stronę „AI PC”. Urządzenia wyposażone w dedykowane procesory do zadań sztucznej inteligencji stanowiły już ponad 35% całkowitych wysyłek firmy w ostatnim kwartale. Strategia przesunięcia portfela w stronę segmentu premium i urządzeń komercyjnych przynosi wymierne efekty w postaci wyższych średnich cen sprzedaży. Dodatkowym paliwem dla wzrostów, szczególnie w Europie i Azji, jest trwający cykl wymiany floty komputerowej wymuszony przez migrację do systemu Windows 11.

W horyzoncie biznesowym pojawia się jednak nowa zmienna: polityka handlowa Waszyngtonu. Wprowadzenie przez administrację Donalda Trumpa 10-procentowej taryfy importowej, z perspektywą jej podniesienia do 15%, wprowadza element niepewności w łańcuchach dostaw. Tymczasowy dyrektor generalny, Bruce Broussard, stara się uspokajać rynek, deklarując aktywne rozmowy z administracją i podkreślając, że natychmiastowy wpływ ceł na operacje firmy jest pod kontrolą. Niemniej jednak, konieczność podnoszenia cen w celu zrekompensowania kosztów celnych może wystawić na próbę lojalność klientów w segmencie budżetowym.

Udostępnij