Złoty łapie oddech. Dlaczego stabilizacja na Bliskim Wschodzie to paliwo dla polskiej waluty

Polska waluta odzyskuje stabilność dzięki wyciszeniu napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie oraz postawie krajowych decydentów monetarnych. Połączenie dyplomatycznego przełomu z perspektywą utrzymania wysokich stóp procentowych do końca 2026 roku tworzy dla złotego fundament, który skutecznie ogranicza presję ze strony dolara i euro.

2 Min
złoty

Polski złoty wkracza w fazę relatywnej siły, napędzany rzadką kombinacją geopolitycznego odprężenia i jastrzębiej polityki pieniężnej, która wyróżnia Polskę na tle regionu. Po okresie podwyższonej zmienności wywołanej napięciami na linii Iran-USA, polska waluta odzyskuje wigor, co staje się kluczowym czynnikiem dla strategii korporacyjnych i kosztów importu w nadchodzących kwartałach.

Fundamentem obecnego optymizmu jest deeskalacja na Bliskim Wschodzie. Porozumienie o zawieszeniu broni między Teheranem a Waszyngtonem zadziałało jak katalizator dla rynków wschodzących, zdejmując z dolara premię za ryzyko geopolityczne.

W efekcie kurs USD/PLN, który w szczytowym momencie konfliktu testował poziom 3,75, osunął się poniżej 3,65. Podobną ulgę widać na parze EUR/PLN, gdzie notowania spadły poniżej psychologicznej bariery 4,25, wymazując wcześniejsze wzrosty sięgające poziomu 4,35.

Jednak to nie tylko dyplomacja decyduje o atrakcyjności złotego. Kluczowym czynnikiem pozostaje krajowa polityka monetarna, która staje się coraz bardziej odporna na globalne trendy obniżek stóp procentowych. Mimo że marcowa inflacja na poziomie 3% okazała się niższa od prognoz, perspektywy na drugą połowę roku sugerują ponowne odbicie dynamiki cen w stronę 4%. Taka struktura makroekonomiczna niemal zamyka Radzie Polityki Pieniężnej drogę do poluzowania polityki w 2026 roku.

Michał Stajniak, wicedyrektor Działu Analiz XTB, podkreśla, że utrzymanie stóp procentowych na niezmienionym poziomie przy jednoczesnej stabilizacji cen surowców to scenariusz bazowy wspierający złotego. Jedynie drastyczny spadek cen ropy poniżej 70 USD za baryłkę oraz trwały powrót inflacji poniżej celu mógłby skłonić decydentów do obniżek. Obecnie prawdopodobieństwo takiego zwrotu jest znikome.

Oznacza to przewidywalność kosztową i silniejszą pozycję zakupową na rynkach zagranicznych. Stabilny i mocny złoty, wspierany przez relatywnie wysokie stopy procentowe, staje się „bezpieczną przystanią” w regionie CEE. Jeśli geopolityczny spokój się utrzyma, polska waluta ma przed sobą długą prostą, która może potrwać aż do końca 2026 roku, oferując przedsiębiorstwom rzadki w ostatnich latach komfort planowania długoterminowego.

Udostępnij