Tajwan coraz wyraźniej traktuje Polskę jako jeden z głównych punktów wejścia do europejskiego przemysłu technologicznego. Planowany park technologiczny pod Wrocławiem ma skupić firmy działające w obszarze sztucznej inteligencji, serwerów AI i pojazdów elektrycznych. Taką wizję przedstawiła Cynthia Kiang, wiceminister gospodarki Tajwanu, podczas Taiwan Expo in Europe 2026 w Warszawie.
Wybór Wrocławia nie jest przypadkowy. Region ma dobrą lokalizację logistyczną, zaplecze przemysłowe i dostęp do kadry inżynierskiej. Dla tajwańskich firm może być miejscem, z którego łatwiej obsługiwać klientów w Europie, zwłaszcza w czasie, gdy produkcja elektroniki, komponentów dla aut i infrastruktury AI coraz częściej przenosi się bliżej rynków końcowych.
Projekt wpisuje się w szerszą zmianę w relacjach Polski i Tajwanu. W marcu TEEMA, największa tajwańska organizacja branży elektronicznej, ogłosiła plany utworzenia parku technologicznego w Polsce. Kilka tygodni później ElectroMobility Poland wskazała Foxconn jako strategicznego partnera przy budowie centrum produkcyjno-badawczego w Jaworznie. To ważne, bo Foxconn od lat próbuje rozszerzać działalność poza montaż elektroniki, a elektromobilność jest jednym z kierunków tej dywersyfikacji.
Drugim elementem układanki jest fabryka TSMC w Dreźnie, budowana przez joint venture ESMC z udziałem Bosch, Infineon i NXP. Zakład powstaje blisko polskiej granicy i ma wspierać europejskie sektory motoryzacji, przemysłu oraz internetu rzeczy. Dla Polski oznacza to szansę na wejście do regionalnego łańcucha dostaw wokół półprzewodników, choć niekoniecznie od razu w najbardziej zaawansowanej produkcji chipów.
Największą niewiadomą pozostaje tempo realizacji. Sama zapowiedź parku nie przesądza jeszcze o skali inwestycji, liczbie firm ani harmonogramie. Kiang zaznaczyła, że uruchomienie zależy od formalności i infrastruktury. To ostrożny sygnał: polityczna wola i biznesowe zainteresowanie są widoczne, ale projekt dopiero musi przejść z etapu deklaracji do umów, pozwoleń i realnych nakładów.
Jeśli się powiedzie, park pod Wrocławiem może stać się dla Polski czymś więcej niż kolejną strefą inwestycyjną. Może wzmocnić jej pozycję jako zaplecza produkcyjno-inżynieryjnego dla europejskiej AI, elektromobilności i elektroniki przemysłowej.

