USA chcą jasnego wyboru w AI. Rywalizacja z Chinami wchodzi w nową fazę

Rywalizacja USA i Chin o dominację w sztucznej inteligencji coraz wyraźniej przenosi się z poziomu firm technologicznych na relacje między państwami.

2 Min
chiny, usa, deepseek

Stany Zjednoczone przygotowują się do zaostrzenia zasad współpracy z partnerami w obszarze sztucznej inteligencji. Według Reutersa Departament Stanu opracował projekt listu do 35 krajów, które w czerwcu podpisały AI Opportunity Statement. Dokument ma sugerować, że państwa związane z amerykańskim ekosystemem Pax Silica nie powinny jednocześnie uczestniczyć w konkurencyjnych inicjatywach Pekinu. List nie został jeszcze wysłany, a jego treść może się zmienić.

Spór wykracza daleko poza same modele AI. Pax Silica ma budować bezpieczne łańcuchy dostaw obejmujące półprzewodniki, centra danych, energię i minerały krytyczne. Polska znajduje się wśród sygnatariuszy AI Opportunity Statement, podobnie jak m.in. Niemcy, Japonia, Indie czy Wielka Brytania.

Presja Waszyngtonu rośnie w momencie, gdy Chiny próbują budować własny blok współpracy. W lipcu Xi Jinping promował World Artificial Intelligence Cooperation Organization oraz chińskie modele o otwartych wagach, które szybko zdobywają użytkowników dzięki niższym kosztom i rosnącym możliwościom. Jednocześnie Pekin rozważa ograniczenia dostępu do najbardziej zaawansowanych modeli. Pokazuje to, że AI coraz częściej traktowana jest jak strategiczny zasób, podobnie jak chipy czy surowce.

Jeśli USA rzeczywiście postawią partnerom warunek wyboru jednej strony, skutkiem może być dalszy podział globalnego rynku technologicznego. Dla firm oznaczałoby to mniej swobody w wyborze dostawców chmury, modeli czy infrastruktury, a dla państw większe znaczenie decyzji dotyczących inwestycji i bezpieczeństwa łańcuchów dostaw. Europa, w tym Polska, może zyskać dostęp do inwestycji i technologii w ramach amerykańskiego ekosystemu, ale kosztem mniejszej elastyczności wobec chińskich rozwiązań. Wyścig AI coraz mniej przypomina więc konkurencję firm, a coraz bardziej geopolityczny podział infrastruktury cyfrowej.

Udostępnij