Budżet IT na 2027: jak rozmawiać o inwestycjach zanim zacznie się cięcie kosztów

Budżet IT na 2027 rok powstanie między dwiema liczbami: prognozowanym spowolnieniem wzrostu Polski do 2,8 proc. i globalnymi wydatkami technologicznymi sięgającymi już w 2026 roku 6,31 bln dolarów — w tej luce zarządy będą rozstrzygać, które inwestycje rzeczywiście zwiększają produktywność, marżę i odporność firmy.

5 Min
Czas, pieniądze, koszty
Unsplash

Budżet technologiczny na 2027 rok powstaje w niewygodnym momencie. Komisja Europejska prognozuje, że wzrost polskiego PKB zwolni z 3,5 proc. w 2026 roku do 2,8 proc. w 2027 roku, między innymi wraz z osłabieniem inwestycji po wygaśnięciu impulsu z KPO. Deficyt sektora finansów publicznych ma pozostać wysoki, a dług wzrosnąć do 68,3 proc. PKB. Gospodarka nadal będzie rosła, lecz zarządy wejdą w nowy rok z większą dyscypliną kapitałową i mniejszą tolerancją dla projektów bez policzalnego efektu.

Technologia drożeje szybciej niż biznes

Globalne wydatki IT mają w 2026 roku wzrosnąć o 13,5 proc., do 6,31 bln dolarów. Nakłady na systemy centrów danych rosną o 55,8 proc., a na oprogramowanie o 15,1 proc. Jeszcze większą dynamikę widać w AI: Gartner szacuje wydatki na 2,59 bln dolarów w 2026 roku i 3,49 bln dolarów w 2027 roku. Dużą część tej kwoty pochłonie infrastruktura budowana przez dostawców i hyperscalerów, ale jej koszt wróci do klientów w cenach chmury, licencji, mocy obliczeniowej i usług.

To zmienia sens budżetu bazowego. Utrzymanie tego samego portfela aplikacji nie oznacza już stabilnych kosztów. Funkcje AI trafiają do istniejących pakietów SaaS, rozliczenia coraz częściej zależą od użycia, a tokeny i moc obliczeniowa tworzą nową kategorię kosztu zmiennego. Bez pomiaru wykorzystania firma płaci za dostęp, nie za wynik.

CFO nie kwestionuje technologii. Kwestionuje brak ekonomiki

W badaniu Gartnera 75 proc. dyrektorów finansowych deklarowało wzrost budżetów technologicznych w 2026 roku, a niemal połowa zakładała podwyżkę o co najmniej 10 proc. Równocześnie 53 proc. wskazywało korporacyjne IT jako obszar potencjalnych redukcji, a 42 proc. celowało w oszczędności operacyjne rzędu 3–5 proc. Kapitał przesuwa się z utrzymywania złożoności do automatyzacji, danych, cyberbezpieczeństwa i produktów cyfrowych.

Najbardziej narażone na cięcie są projekty opisane językiem technologii: migracja, modernizacja, platforma, agent, nowa architektura. Zarząd potrzebuje innej jednostki rozliczeniowej: kosztu obsługi zamówienia, czasu zamknięcia miesiąca, odsetka spraw rozwiązanych bez konsultanta, ograniczenia strat albo wzrostu marży.

Projekt bez wartości bazowej, właściciela wyniku i daty decyzji o skalowaniu lub zamknięciu nie jest inwestycją. Jest otwartym zobowiązaniem kosztowym.

AI wymaga portfela, nie kolekcji pilotaży

Deloitte podaje, że 79 proc. liderów technologii uznaje wyniki biznesowe za główny priorytet, lecz 42 proc. organizacji raportuje niski albo zerowy zwrot z inwestycji w AI. Aż 75 proc. przyznaje, że skalowanie wartości wymaga zasadniczej zmiany modelu operacyjnego. Problemem nie jest brak narzędzi, lecz słabe dane, integracja, bezpieczeństwo, kompetencje i rozproszona odpowiedzialność.

Doświadczenia FinOps pokazują, jak szybko rachunek za AI przestaje być marginalny. W 2026 roku 98 proc. badanych zespołów zarządza już wydatkami na AI, wobec 31 proc. dwa lata wcześniej. Wiele organizacji finansuje nowe wdrożenia oszczędnościami uzyskanymi z optymalizacji chmury i innych kosztów technologicznych. Kończy się więc epoka osobnych rozmów o chmurze, SaaS, centrach danych i AI. Zarządza się jednym portfelem kosztów technologii, powiązanym z produktem, procesem i właścicielem biznesowym.

Klarna pokazuje, jak wygląda argument inwestycyjny oparty na danych. Według sprawozdania spółki złożonego w SEC jej asystent AI obsłużył w 2025 roku 80 proc. czatów z klientami i 31 mln rozmów. Firma szacuje ekwiwalent pracy na ponad 700 etatów oraz 39 mln dolarów oszczędności w 2024 roku. Czas rozwiązania sprawy spadł z 12 do dwóch minut, a liczba ponownych zapytań o 25 proc. Są to dane własne spółki, ale łączą koszt, wolumen, jakość i efekt operacyjny — dokładnie tego brakuje większości prezentacji budżetowych.

Nie każdy koszt warto optymalizować procentowo

Cyberbezpieczeństwo, odporność i nadzór nad AI nie generują prostego przychodu, ale mają policzalną ekspozycję. IBM szacuje średni globalny koszt naruszenia danych na 4,44 mln dolarów. Organizacje szeroko wykorzystujące AI i automatyzację w bezpieczeństwie notowały średnio o 1,9 mln dolarów niższy koszt incydentu, podczas gdy 63 proc. badanych nie miało polityki zarządzania AI.

Od 2 sierpnia 2026 roku większość przepisów unijnego AI Act jest już stosowana, a wymagania dla części systemów wysokiego ryzyka wejdą 2 grudnia 2027 roku. W budżecie muszą znaleźć się inwentaryzacja modeli, kontrola dostępu, monitoring, dokumentacja i testy. Usunięcie tych pozycji nie obniża kosztu technologii. Przenosi go na ryzyko operacyjne, prawne i reputacyjne.

Budżet IT na 2027 rok powinien pokazywać przy każdej większej pozycji trzy liczby: pełny koszt w horyzoncie kilku lat, mierzalny efekt biznesowy oraz koszt opóźnienia albo rezygnacji. Bez nich zarząd będzie ciął procentowo. Z nimi może przesuwać kapitał z utrzymania technologicznego długu do projektów, które podnoszą marżę, odporność lub tempo wzrostu.

Udostępnij