Dlaczego Gen Z boi się AI bardziej niż Boomerzy? Zaskakujące wnioski z badania 35 rynków

Skokowy wzrost liczby ofert pracy dla „agentów AI” o ponad 1500% sygnalizuje, że korporacje ostatecznie przechodzą od fazy testów do agresywnej automatyzacji prostych procesów biznesowych. Ten technologiczny pęd odsłania jednak głęboki rozdźwięk w nastrojach: podczas gdy zarządy liczą na wzrost wydajności, najbardziej cyfrowe pokolenie Z paradoksalnie wykazuje największy lęk o swoją zawodową przyszłość.

2 Min
Kobiety, praca
źródło: Freepik

Gwałtowny wzrost liczby ofert pracy wymagających umiejętności obsługi „agentów AI” — o imponujące 1587% — to nie tylko kolejna statystyka rekrutacyjna, ale sygnał fundamentalnej zmiany w strukturze globalnego zatrudnienia. Najnowszy raport „Workmonitor” agencji Randstad, oparty na analizie ponad 3 milionów ofert i badaniach w 35 krajach, rzuca światło na rosnące napięcie między technologicznym przyspieszeniem a nastrojami siły roboczej. Podczas gdy firmy agresywnie automatyzują proste, transakcyjne zadania, na rynku pracy rysuje się wyraźny podział pokoleniowy i percepcyjny.

Najbardziej narażone na presję okazuje się pokolenie Z. Młodzi pracownicy, wchodzący na rynek coraz silniej zdominowany przez chatboty i algorytmy, wykazują najwyższy poziom niepokoju o swoją przyszłość zawodową. Paradoksalnie to pokolenie wyżu demograficznego (baby boomers) wykazuje w badaniach większą pewność siebie i spokojniej podchodzi do adaptacji nowych narzędzi. Sander van Noordende, CEO Randstad, trafnie diagnozuje to zjawisko, wskazując na dualizm postaw: pracownicy widzą potencjał technologii, ale pozostają sceptyczni wobec intencji pracodawców. Obawa, że AI posłuży głównie do cięcia kosztów i śrubowania wydajności, zamiast realnie wspierać pracowników, jest powszechna — niemal połowa ankietowanych uważa, że jedynymi beneficjentami tej rewolucji będą korporacje.

Raport ujawnia również drastyczny rozdźwięk w ocenie rzeczywistości gospodarczej, co może stanowić wyzwanie dla liderów biznesu. Aż 95% pracodawców przewiduje wzrost w nadchodzącym roku, podczas gdy optymizm ten podziela zaledwie 51% pracowników. Ta dysproporcja jest szczególnie niepokojąca w kontekście globalnej niepewności makroekonomicznej, napędzanej przez wojny handlowe i agresywną politykę zagraniczną USA. Dla kadry zarządzającej wniosek płynący z danych Randstad jest jasny: sukces inwestycji w AI, na których zwrot wciąż czeka wiele firm technologicznych, będzie zależał nie tylko od algorytmów, ale przede wszystkim od umiejętności zasypania luki zaufania między zarządami a pracownikami.

Udostępnij