Dzisiejszy ratunek dla sektora ICT jutrzejszym ratunkiem dla gospodarki

Podobne tematy

Nigdy więcej złudzeń o nieskończonej przepustowości, czyli jak wdrożyć Edge Computing

Przewidywany wzrost zainteresowania rozwiązaniami przetwarzania brzegowego (Edge Computing) w ciągu najbliższych kilku lat oznacza, że coraz więcej firm będzie...

3 sposoby optymalizacji zarządzania firmą

U podstaw każdego przedsiębiorstwa leżą zasoby i procesy. Te elementy wzajemnie na siebie wpływają, dlatego aby firma dobrze funkcjonowała,...

Rynek druku przekonuje się do atramentu

Jak wynika z raportu firmy konsultingowej Smithers, za pięć lat wartość polskiego rynku druku atramentowego może osiągnąć nawet miliard...

Pandemia doprowadzi do recesji w gospodarce – to wyrok, na którego skutki musimy się przygotować już dziś. Ratunkiem może okazać się sektor rozwiązań teleinformatycznych (ICT), który jutro posłuży za filar budowanej na nowo gospodarki, ale dziś wymaga od nas wsparcia. Jakiego? We wspólnym opracowaniu rekomendacje dla odradzającej się po kryzysie polskiej gospodarki cyfrowej przedstawiają Instytut Kościuszki i Związek Cyfrowa Polska.

Kryzys i co dalej?

Recesja, a nawet depresja gospodarek świata w konsekwencji pandemii zdaje się nieunikniona. Wyłaniająca się z kryzysu gospodarka przyjmie zupełnie nowy kształt, a Polska już dziś musi zdecydować o swojej strategii gospodarczej w tej obcej rzeczywistości. Eksperci oceniają, że po okresie kryzysu sektor rozwiązań teleinformatycznych (ICT) będzie tym, który może mieć szczególną rolę w odbudowywaniu gospodarki. Prognozy jasno wskazują, że zapotrzebowanie na usługi i produkty ICT oraz cyberbezpieczeństwa będzie gwałtownie rosło, a w efekcie wsparty przez państwo sektor może rozruszać polską gospodarkę.

Co ICT może zrobić dla nas?

ICT to m.in. Internet Rzeczy, sztuczna inteligencja, automatyzacja produkcji, czy Big Data, o których od lat mówi się w kontekście budowania dobrobytu obywateli, bezpieczeństwa narodowego, statusu państw i ich gospodarek. ICT to też 5G, czyli napęd gospodarki cyfrowej wart miliardy dolarów, generujący nowe miejsca pracy. To też konieczność, która zapewnieni przedsiębiorstwom uprzywilejowaną pozycję, gdy gospodarka ponownie wystartuje. ICT idzie w końcu ramię w ramię z cyberbezpieczeństwem. Przenosimy administrację, pracę, edukację, kulturę i cały nasz świat do sieci, więc oczekujemy, że sieć ta będzie bezpieczna. ICT to państwo XXI w.

Tym samym sektor ten winien stać się jednym z kluczowych w kraju. Wśród elity politycznej świata jasne dziś jest, że wpływ cyfrowych technologii determinuje możliwość budowania silnej pozycji i strategicznej autonomii państwa. Świadomość roli rozwiązań ICT dla budowania siły gospodarczej, bezpieczeństwa i niezależności wzrasta wśród naszych rządzących. Premier kreśląc plany rzeczywistości po pandemii mówił o jej trzech filarach: obok izolacji i identyfikacji miejsce zajęła informatyzacja.

Zanim ICT będzie mogło stanowić napęd polskiej gospodarki, tak jak niemal wszystkie inne branże, czeka gp krótkotrwały kryzys z potencjalnym zupełnym załamaniem segmentu MŚP i start-upów. Aby temu zapobiec, potrzebne jest systemowe wsparcie ze strony państwa. Co można zrobić dziś dla lepszego jutra?

Przepis na silny sektor kluczowy

Autorzy analizy ze Związku Cyfrowa Polska i Instytutu Kościuszki wskazują konkretne rozwiązania, mające wspomóc sektor ICT. Wśród nich znajdziemy „pożyczki technologiczne”. Te niskooprocentowane środki z Polskiego Funduszu Rozwoju lub Banku Gospodarstwa Krajowego ekspresowo dostępne dla MŚP i start-upów miałyby być przydzielane na bazie oceny wartości biznesowej usług i towarów i zwracane jedynie przy osiągnięciu konkretnych przychodów w ustalonym czasie. Cenne są też narzędzia z zakresu wsparcia ubezpieczeniowego i inwestycyjnego dla polskich firm z branży cybersec chcących wyjść na zagraniczne rynki. Dostęp do środków to jednak nie wszystko. Zgodnie z ideą wspierania modelu popyt-podaż w kraju autorzy analizy sugerują systemową pomoc dla przedsiębiorstw z sektora poprzez wdrożenie do przetargów publicznych pozacenowych kryteriów, które promowałyby usługi i produkty rodzimego pochodzenia, czy np. obowiązku uzyskania wyceny ze strony polskiego MŚP przy prowadzeniu zamówienia publicznego. W ideę wsparcia autonomii kluczowych sektorów wpisuje się też proponowane rozwiązanie zobligowania podmiotów zaangażowanych w cyfryzację sektora publicznego do współpracy ze start-upami i MŚP. W Ministerstwie Cyfryzacji zrodził się pomysł tzw. publicznych robót cyfrowych, które zaowocują udziałem polskich firm w cyfryzacji administracji publicznej. Tym samym wspierając rodzimą branżę, możemy budować niezależność i bezpieczeństwo narodowe w kluczowym sektorze.

Wsparcie sektora można osiągnąć, stymulując popyt na jego produkty. Kwalifikowanie środków wydanych na cyberbezpieczeństwo w tradycyjnych gałęziach gospodarki jako wydatków na innowację, umożliwi odpisy CIT i szersze wykorzystanie programu „innovation box”. Wystarczy, aby utworzono dedykowaną ulgę inwestycyjną na te cele. Skutecznym narzędziem budowania popytu może być program „bonów na cyberbezpieczeństwo”, czyli publicznych środków, z których samorządy mogłyby korzystać, by nabyć produkty związane
z bezpieczeństwem cyfrowym dostarczane przez rodzimy sektor ICT.

Wsparcie z zewnątrz

Kluczowy sektor ICT ukorzeniony jest w działalności badawczo-rozwojowej. Instytucje dysponujące środkami na B+R powinny pochylić się nad branżą i rozważyć zmianę zasad dofinansowań i ich wysokości, aby trwające i planowane projekty zachowały swoją płynność. Firmy realizujące dziś projekty mogą nie sprostać trudnej sytuacji na rynku i nie zdołać wygenerować funduszy niezbędnych dla spełnienia swojego wkładu na wymaganym dziś poziomie. Jeśli tak się stanie i przedsięwzięcia te upadną, wniwecz obrócone będą miliony złotych dotychczas w nie zainwestowane. Konieczna jest interwencja państwa, która zapewni płynność i przetrwanie trwającej aktywności badawczo-rozwojowej dzięki zmianom w zasadach finansowania działalności tego typu, nawet jeśli odbędzie się to kosztem finansowania przez pewien czas mniejszej liczby projektów. Postuluje się zwiększenie dofinansowań trwających lub planowanych projektów B+R nawet do poziomu 90-100% dla MŚP i start-upów.

Pomoc może nadejść też ze środków unijnych. Sposobem na to jest wprowadzenie nowych sposobów oceny firm ubiegających się o nie. Kryzys wywołany pandemią sprawi, że spojrzenie na celowość wsparcia z UE tylko na podstawie sprawozdania finansowego nie będzie miarodajne. Konieczne jest wdrożenie nowych form ewaluacji przedsiębiorstw szukających oparcia w programach unijnych – tu z pomocą mogą przyjść metody stosowane już z powodzeniem np. w inkubatorach przedsiębiorczości, takie jak ocena wartości biznesowej przez panel ekspertów.

Im szybciej dostrzeżemy potencjał drzemiący w branży i potraktujemy ICT z uwagą, na jaką zasługują kluczowe sektory, tym łatwiej przyjdzie nam odbudowanie gospodarki dotkniętej kryzysem. Dysponujemy już konkretnymi propozycjami narzędzi niezbędnych do przekucia sektora ICT w oręż do niełatwej walki o lepsze jutro, trzeba je jedynie wykorzystać.

- Reklama -

Gorące tematy

- Reklama -
Używamy plików cookie, aby zapewnić lepszą jakość przeglądania. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie.
Używamy plików cookie, aby zapewnić lepszą jakość przeglądania. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie.