Głośniejsze i niewystarczająco wietrzone. Polskie mieszkania w czasie lockdownu

Podobne tematy

Czy koronawirus zmieni plany mieszkaniowe Polaków?

Czy Polacy chcą zmienić plany związane z zakupem, sprzedażą lub wynajmem nieruchomości? Mamy wyniki badania przeprowadzonego pomiędzy 28 marca...

Co czwarty Polak nie zabezpiecza swojego nowego domu

Liczba kradzieży z włamaniem w Polsce spada, ale wykrycie tego typu przestępstw udaje się jedynie w 36% spraw. Statystyki...

Hałas w miejscu pracy – jak sobie z nim poradzić?

73 proc. klientów woli rozmawiać z konsultantem, aby uzyskać odpowiedzi na nurtujące ich pytania. Dlatego, aby obsługa klienta była...

Zamiana mieszkań na biura zdalnej pracy i nauki, częstsza i dłuższa obsługa urządzeń elektronicznych oraz obecność większej liczby domowników zwiększyły poziom hałasu o 39% w stosunku do ubiegłego roku. Zgodnie z pomiarami stacji pogodowych firmy Netatmo od momentu wprowadzenia ograniczeń w przemieszczaniu się w Polsce, pogorszyła się również jakość powietrza w pomieszczeniach. Średnio co drugi Polak oddychał zanieczyszczonym powietrzem[1] co najmniej raz w tygodniu.

Rosnący poziom hałasu

Od momentu wprowadzenia stanu epidemicznego 14 marca Polacy żyją w większym hałasie. Ze względu na szum urządzeń elektrycznych czy aktywność domowników, średni poziom emisji hałasu zwiększył się z 42,05 dB w minionym roku do 43,49 dB w 2020. Oznacza to wzrost ciśnienia akustycznego o 39%. Poziom emisji hałasu w polskich gospodarstwach domowych jest więc wyższy w czasie obowiązujących ograniczeń niż w analogicznym okresie 2019 roku. Badania pokazują, że najwyższy poziom hałasu odnotowano na samym początku wprowadzenia ograniczeń czyli 14 marca. Średni poziom decybeli tego dnia wynosił 44,25 natomiast 14 marca 2019 roku, był on niższy i wynosił 42,14 decybela. Kolejne dni przyniosły nieznaczny spadek natężenia hałasu, ale w porównaniu z ubiegłym rokiem, różnica jest wyraźna.

19 marca zanieczyszczenia wykryto w prawie 57% domów

19 marca 2020 roku był dniem, kiedy zanotowano najwyższy poziom zanieczyszczenia powietrza w polskich domach od momentu wprowadzenia ograniczeń w przemieszczaniu się. Tego dnia, w prawie 57% polskich domów co najmniej raz przekroczono próg 1000 ppm (parts per million – części na milion) dwutlenku węgla, wobec 46% rok wcześniej. To oznacza, że domy te nie zostały wystarczająco przewietrzone, aby umożliwić wymianę powietrza, a tym samym, warunki do pracy były mniej korzystne. Wysokie stężenie CO2 może powodować gorsze samopoczucie, senność czy problemy z koncentracją.

W marcu i kwietniu 2020 roku, poziom zanieczyszczonego powietrza wewnątrz domów zanotowany przez stacje pogodowe Netatmo nie ustabilizował się – trzeba jednak zaznaczyć, że średni poziom zanieczyszczeń w tym roku był prawie zawsze wyższy, niż w poprzednim. Według danych pomiarowych, średnio 46% polskich gospodarstw domowych co najmniej raz w tygodniu przekraczało próg stężenia 1000 ppm (parts per million – części na milion) CO2, w porównaniu do 42% w 2019 roku.

Niewystarczającą wymianę powietrza w domach częściowo wyjaśniają ograniczenia w poruszaniu się oraz brak wentylacji, dlatego konieczne jest stosowanie dobrych praktyk i przewietrzanie domu co najmniej dwa razy dziennie, jak sugerują liczne organizacje zdrowia. W sprawdzaniu czy warunki powietrza w pomieszczeniu ulegają poprawie pomóc mogą inteligentne czujniki jakości powietrza oraz stacje pogodowe.

[1] Badanie Netatmo przeprowadzone w okresie od 1 marca do 26 kwietnia 2020 r. w oparciu o dane z ponad 1000 stacji pogodowych Netatmo we Francji, Niemczech, Hiszpanii, Włoszech, Czechach i Polsce.
- Reklama -

Gorące tematy

- Reklama -
Używamy plików cookie, aby zapewnić lepszą jakość przeglądania. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie.
Używamy plików cookie, aby zapewnić lepszą jakość przeglądania. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie.