Korea Południowa ogłosiła pakiet inicjatyw związanych ze sztuczną inteligencją o deklarowanej wartości 950 mld dolarów. Kluczową rolę mają odegrać Samsung Electronics i SK Group, a po stronie amerykańskiej Nvidia oraz Broadcom. Skala kwot jest imponująca, ale nie oznacza jednorazowego wydatku. Część porozumień ma formę listów intencyjnych i obejmuje wieloletnie dostawy, rozwój technologii oraz budowę infrastruktury.
Największy projekt to współpraca SK Group z Nvidią, wyceniana na ponad 500 mld dolarów. Obejmuje rozwój pamięci HBM, niezbędnej w zaawansowanych systemach AI, oraz centrum danych o mocy do 2 GW. Pierwsza część infrastruktury ma ruszyć w 2027 roku. Samsung podpisał natomiast z Broadcomem memorandum dotyczące pamięci, produkcji układów w procesie 2 nm i zaawansowanego pakowania. Wartość współpracy do 2030 roku oszacowano na ponad 200 mld dolarów.
Dla Seulu jest to nie tylko projekt technologiczny, lecz także element polityki przemysłowej. Korea chce wykorzystać swoją silną pozycję w produkcji pamięci, aby przejąć większą część wartości tworzonej przez globalny boom AI. Sprzyja temu koniunktura eksportowa. W pierwszej połowie 2026 roku koreański eksport półprzewodników wzrósł o 163 proc. rok do roku.
Inwestycje będą jednak realizowane przy droższym finansowaniu. W lipcu Bank Korei podniósł główną stopę procentową do 2,75 proc., wskazując na podwyższoną inflację i rosnące zadłużenie gospodarstw domowych.
Rywalizacja w AI coraz mniej dotyczy wyłącznie modeli, a coraz bardziej dostępu do chipów, energii i centrów danych. Korea Południowa może stać się jednym z głównych zapleczy tej infrastruktury. Ryzykiem pozostają ogromne koszty, zależność od kilku największych klientów oraz możliwość nadpodaży, jeśli tempo inwestycji w AI osłabnie.
