Microsoft może już we wrześniu zaprezentować Maia 300, kolejną generację własnego układu do obsługi sztucznej inteligencji. Według The Information, na które powołuje się Reuters, firma rozmawia z TSMC o zabezpieczeniu mocy produkcyjnych dla ponad 300 tys. chipów z dostawą w 2027 roku. Docelowo skala programu miałaby przekroczyć milion sztuk, choć Microsoft zakwestionował podawane wielkości produkcji.
To kolejny etap budowania przez Microsoft własnego zaplecza sprzętowego. W styczniu firma wprowadziła Maia 200, produkowany w technologii 3 nm przez TSMC i przeznaczony przede wszystkim do inferencji, czyli codziennego działania już wytrenowanych modeli AI. Microsoft deklaruje, że układ zapewnia o ponad 30 proc. lepszą relację wydajności do kosztu niż najnowszy wcześniej wykorzystywany przez firmę sprzęt.
Maia 300 wpisuje się w szerszą zmianę na rynku. Google zaczął w drugim kwartale 2026 roku rozpoznawać przychody z bezpośredniej sprzedaży swoich układów TPU, a Amazon rozwija rodzinę Trainium i informuje o rosnącym zainteresowaniu własnymi procesorami AI.
Dla Microsoftu stawką nie jest więc wyłącznie rywalizacja z Nvidią. Własne chipy mogą obniżyć koszt działania Azure, zwiększyć dostępność mocy obliczeniowej i ograniczyć zależność od jednego dostawcy. Nie oznacza to jednak szybkiego końca dominacji GPU Nvidii. Microsoft nadal rozwija infrastrukturę opartą równolegle na własnych układach oraz procesorach Nvidii i AMD.
Kluczowym testem dla Maia 300 będzie nie sama wydajność, ale możliwość masowej produkcji oraz przekonanie dużych klientów chmurowych do korzystania z nowej architektury.
