OpenAI chce wzmocnić obecność w Niemczech. Sam Altman zapowiedział otwarcie biura w Berlinie, które będzie drugim niemieckim oddziałem firmy po Monachium. Konkretnej daty jeszcze nie podano. Równolegle spółka rozmawia o możliwości rozwoju infrastruktury centrów danych w Niemczech.
Wybór Niemiec nie jest przypadkowy. Według danych OpenAI kraj ten jest największym rynkiem ChatGPT w Europie i znajduje się w światowej czołówce pod względem liczby płacących użytkowników. Firma rozwija też współpracę z dużym biznesem. Deutsche Telekom ma obecnie ponad 50 tys. aktywnych miesięcznie użytkowników narzędzi ChatGPT i API, a ich wykorzystanie wzrosło od początku 2026 roku o 546 proc.
Znacznie ważniejsza od samego biura może być jednak kwestia infrastruktury. Europa próbuje ograniczyć deficyt mocy obliczeniowej wobec USA i Chin. Pod koniec lipca Komisja Europejska uruchomiła program budowy do siedmiu gigafabryk AI. Do 10 mld euro środków publicznych ma pobudzić co najmniej 20 mld euro inwestycji prywatnych.
Dla Niemiec potencjalne centrum danych OpenAI oznaczałoby inwestycje, miejsca pracy i łatwiejszy dostęp do infrastruktury AI, ale także większe zapotrzebowanie na energię oraz sieci przesyłowe. Dla firm istotna będzie również kwestia danych. OpenAI deklaruje, że domyślnie nie wykorzystuje danych klientów biznesowych do trenowania modeli, a część usług oferuje z europejską rezydencją danych i opcją zerowej retencji.
Ekspansja następuje przy tym tuż po rozpoczęciu, 2 sierpnia, egzekwowania kolejnych przepisów unijnego AI Act. Berlin może więc stać się dla OpenAI nie tylko centrum sprzedaży, lecz także ważnym punktem dialogu z europejskimi regulatorami i przemysłem.
