Rozwój infrastruktury ładowania w Unii Europejskiej wyprzedza tempo wzrostu liczby samochodów elektrycznych. Według analizy organizacji Transport & Environment wszystkie państwa członkowskie poza Maltą spełniają już unijne wymagania dotyczące publicznie dostępnej mocy ładowania.
Pod koniec 2025 roku kierowcy mieli do dyspozycji 1,1 mln publicznych punktów ładowania. To pięć razy więcej niż w 2020 roku. Dane z końca marca 2026 roku wskazują, że łączna infrastruktura w UE przekracza minimalny cel wyznaczony przez rozporządzenie AFIR o 180 proc.
Unijne przepisy nie określają jedynie wymaganej liczby ładowarek. Państwa muszą zapewnić co najmniej 1,3 kW publicznie dostępnej mocy na każdy zarejestrowany samochód w pełni elektryczny oraz 0,8 kW na każdą hybrydę typu plug-in. Regulacja AFIR obowiązuje od 13 kwietnia 2024 roku i obejmuje również zasady płatności, informowania o cenach oraz dostępności infrastruktury.
Wyniki podważają argument, że główną barierą rozwoju elektromobilności jest zbyt mała liczba publicznych ładowarek. Nie oznacza to jednak, że problem infrastruktury został całkowicie rozwiązany. Łączna moc może być wystarczająca w skali kraju, ale nie gwarantuje równomiernego rozmieszczenia urządzeń ani ich niezawodności.
Największe zaległości dotyczą ultraszybkich ładowarek przy głównych trasach. W czerwcu 2026 roku wymagania dotyczące stacji o mocy co najmniej 150 kW, rozmieszczonych co 60 km, spełniało 79 proc. podstawowej sieci drogowej TEN-T. Braki występują przede wszystkim we wschodniej części UE oraz w Hiszpanii, choć właśnie tam sieci rozwijają się obecnie najszybciej.
Dane pokazują więc, że europejska infrastruktura jest przygotowana na dalszy wzrost liczby samochodów elektrycznych. Kolejnym wyzwaniem będzie nie tyle sama liczba ładowarek, ile ich lokalizacja, dostępność, prostota obsługi i przejrzystość cen.
