Polska branża IT – zdrowy, przebojowy trzydziestolatek

Zobacz

- Reklama -

Na początku trzeciej dekady XXI wieku polska branża IT weszła w trzydziestolecie swojego istnienia. Jak zmieniały się przez ten czas realia rynku?

Historycznie rzecz ujmując, pierwsze mechanizmy uznawane za kamienie milowe w dziedzinie komputeryzacji powstawały jeszcze przed naszą erą. Jednak pierwszy elektroniczny komputer, który w jakimś stopniu odpowiada współczesnej definicji tego słowa, powstał w latach 40-tych. Spektakularny rozwój, jaki stał się udziałem technik informatycznych w kolejnych dekadach, spowodował, że w 2021 roku nie wyobrażamy sobie życia bez komputerów – nie tylko w klasycznym ujęciu, ale także w postaci urządzeń mobilnych i wysoko wyspecjalizowanych maszyn, jak również wszelkiego rodzaju sieci łączących je. Co za tym idzie, doceniamy sztab ludzi, którzy każdego dnia pracują na to, by wszystkie te urządzenia pracowały w odpowiedni sposób.

Kiedyś podziw, teraz bez kompleksów

Wraz z otwarciem się z końcem lat 80-tych na zachód, Polska rozpoczęła proces nadganiania bardziej rozwiniętych krajów. Stał się on iskrą zapalną do dynamicznego rozwoju polskiej branży IT – rozwijające się firmy i przedsiębiorstwa chciały być jak najbardziej konkurencyjne również na rynku międzynarodowym, a rodzimi przedsiębiorcy (i ich klienci) z podziwem patrzyli na wszelkiego rodzaju techniczne nowinki, jakie zastępowały wysłużone komputery Odra. Na takim gruncie rosły pierwsze polskie firmy IT. Przełom lat 80-tych i 90-tych dał nam kilka firm, które nie dość, że pomogły w rozwoju niezliczonych innych przedsiębiorstw, to przetrwały do dziś.

Jak grzyby po deszczu

Niektóre z powstałych wtedy firm mają dziś status krajowych gigantów, są pośród nich jednak też takie, o których przeciętny Kowalski mógł nie słyszeć, a które pełnią ważną funkcję w rodzimym świecie IT. W 1988 roku powstał choćby produkujący komputery Optimus. Wielu wróżyło firmie sukces na rynku ogólnoświatowym, w późniejszych latach marka musiała wyhamować. Efekty jej działania widać jednak na polskim rynku do dziś: Optimus był twórcą portalu Onet, a jego dzisiejszym spadkobiercą jest CD Projekt. To jednak zdecydowanie nie wszystko. Jedna z największych polskich spółek IT, Comarch, powstała w 1993 roku. Nieco wcześniej, w 1991, powstało Asseco. Pośród marek, które nie są może aż tak powszechnie rozpoznawalne, można wymienić założoną w 1991 roku gdańską firmę Pretor.

Rozwój w sąsiedztwie gigantów

W tym roku do grona 30-latków dołączają właśnie firmy powstałe w 1991 roku. Przez trzy dekady istnienia na rynku – zarówno lokalnym, jak i światowym – zmieniło się praktycznie wszystko. Zaangażowanie się w kraju globalnych gigantów w dużej mierze zmieniło wygląd branży. Jeszcze w połowie lat 90-tych duża ilość polskich firm zajmowała się dystrybucją sprzętu i podstawowego oprogramowania. Niektóre wypuszczały na rynek własne produkty – przez moment ważnym graczem był Optimus, z kolei Pretor, który na początku wprowadzał na rynek komputery pod własną marką Phobos, szczycił się wysoką jakością i najlepszymi podzespołami (dzięki temu niektóre ze sprzedanych w latach 90-tych komputery Phobos jeszcze do końca pierwszej dekady obecnego wieku spełniały swoją rolę w instytucjach, w których pracowały).

Grzegorz Sadkowski
Grzegorz Sadkowski

 – Z biegiem lat część przedsiębiorstw, zgodnie z potrzebami rynku, zaczęła oferować zaawansowane usługi IT tym, którzy ich najbardziej potrzebowali, czyli innym firmom i instytucjommówi Grzegorz Sadkowski, dyrektor Działu Sprzedaży Projektowej i Usług firmy Pretor.Tą drogą poszliśmy również kilka lat temu my, dzięki czemu dzisiaj mamy już na koncie niezliczoną ilość realizacji dla bardzo różnych klientów dodaje. 

Nieporównywalnie wzrosło rzecz jasna także zapotrzebowanie na wysoce wykwalifikowanych pracowników. Nawet w okresie pandemii, który spowodował spadek popytu na większość profesji, branża IT pozostała na plusie. Według raportu opracowanego przez No Fluff Jobs, na polskim rynku wciąż brakuje około 50 tys. specjalistów.

Pierwiastek żeński

Zmienia się za to proporcja kobiet i mężczyzn. Jeszcze do niedawna branża informatyczna wydawała się być domeną mężczyzn, a kobiety w firmach IT zatrudniane były na stanowiskach biurowych. Jeszcze dziś niektóre szacunki pokazują, że panie stanowią zaledwie około 10% wszystkich specjalistów IT. Inne jednak mówią o tym, że na 10 mężczyzn przypada 3 do 4 kobiet. Statystyki uczelni dowodzą z kolei, że coraz więcej kobiet decyduje się na studia informatyczne, w najbliższych latach trzeba się zatem spodziewać zwiększenia ilości pań w branży. Ciekawą korelacją jest średnia wieku pracowników polskiego IT, która – jak sama branża – również oscyluje w okolicach 30 lat.

Wyraźnie zmienia się także zawód informatyka. Na przestrzeni 30 lat zyskał on wiele specjalizacji, dziś w zasadzie niemożliwością jest bycie „informatykiem kompleksowym” – zupełnie innej wiedzy i umiejętności potrzebują programista tworzący aplikacje na urządzenia mobilne oraz architekt systemów IT czy specjalista od cyberbezpieczeństwa. Nie oznacza to jednak, że żeby oferować kompleksowe usługi trzeba mieć bardzo rozbudowany zespół. Gdańska firma Pretor zajmuje się zarówno sprzedażą sprzętu komputerowego, jak i zaawansowanymi usługami IT, od audytów potrzeb i projektowania, do wdrożenia oraz optymalizacji większych i mniejszych inwestycji. Wszystko to dzieje się dzięki zespołowi liczącemu nieco ponad 30 osób, z których część nie jest związana bezpośrednio z IT, a pełni funkcje administracyjne.

IT nie potrzebuje szczepionki

Prognozy dla branży pozostają optymistyczne. Przed wybuchem pandemii polskie IT rosło każdego roku o około 3-4%. Choć lockdown w branży technik informatycznych również spowodował spadek, to jest on mniejszy niż w innych sektorach gospodarki i w 2020 roku wynosił około 10%. Na dodatek analitycy spodziewają się, że IT bardzo szybko to nadrobi – niektórzy szacują, że do wartości sprzed pandemii rynek może wrócić już w przyszłym roku. Mając na uwadze drogę, jaką branża przeszła przez ostatnie trzy dekady, a także to, że wciąż rozwija się dynamicznie, potrzebuje pracowników i podnosi płace, można zakładać, że w najbliższych latach stanie się jeszcze ważniejszą częścią polskiej gospodarki i rynku pracy.

- Reklama -

Polecamy

- Reklama -