Składane smartfony – rewolucja, czy tylko chwilowa moda?

Natalia Zębacka - Redaktor Brandsit
2 min

Według TrendForce, do 2024 roku możemy spodziewać się kolejnego skoku – wzrostu o 38%, co przekłada się na 25,2 miliona sztuk. To podnosi ich udział w rynku do 2,2%. Co więcej, do 2027 roku, dostawy mogą wzrosnąć do aż 70 milionów sztuk, co stanowi około 5% światowego rynku smartfonów.

Siła napędowa ekspansji

Kluczowym czynnikiem napędzającym ten wzrost są obniżone koszty komponentów, zwłaszcza paneli i zawiasów. TrendForce przewiduje, że ceny składanych telefonów mogą potencjalnie spaść poniżej progu 1000 USD, co z pewnością pobudzi zainteresowanie konsumentów.

Rynek i konkurencja

Samsung pozostaje liderem w tej kategorii, z prognozowaną dostawą 12,5 miliona sztuk. Jednak jego dominacja słabnie, z 82% udziału w rynku w 2022 roku do 68% w bieżącym roku. Powodem jest rosnąca konkurencja ze strony chińskich marek, takich jak Huawei, OPPO i Xiaomi.

Wpływ pandemii

Pandemia COVID-19 również wpłynęła na rynek składanych smartfonów. Chińskie marki, dotknięte globalnymi wydarzeniami, skupiły się na rynku krajowym, unikając agresywnej ekspansji zagranicznej. Jeśli jednak zdecydują się na globalną ekspansję, mogą znacząco przyspieszyć wzrost tego segmentu rynku.

Enigmatyczny moloch: Apple

Apple, znane ze swojej obsesji na punkcie doświadczenia użytkownika, do tej pory nie zdecydowało się na wejście w świat składanych smartfonów. Czy to dlatego, że technologia składanych paneli i zawiasów nie jest jeszcze na tyle doskonała, by spełnić ich wysokie standardy? Czy może Apple zaskoczy nas wszystkich, przechodząc od razu do składanych laptopów lub tabletów?

Składane smartfony są niewątpliwie jednym z najbardziej fascynujących trendów w dziedzinie mobilnej technologii. Z obniżającymi się kosztami i rosnącą konkurencją, mają szansę stać się znaczącym segmentem rynku. Jednak wiele zależy od tego, czy technologia ta okaże się na tyle atrakcyjna dla konsumentów, by zyskać trwałą pozycję w ich codziennym życiu.