W branży pamięci masowej od miesięcy odmieniano przez przypadki technologię HAMR oraz platformę Mozaic-3+, które miały zrewolucjonizować gęstość zapisu danych. Tymczasem Seagate wykonuje krok, który na pierwszy rzut oka może wydawać się konserwatywny, lecz w rzeczywistości stanowi pragmatyczną odpowiedź na bieżące potrzeby centrów danych i biznesu. Amerykański gigant wprowadził na rynek trzy nowe modele dysków twardych o pojemności 32 TB, oparte w całości na sprawdzonym, klasycznym zapisie magnetycznym (CMR). Zagęszczenie zapisu danych, w zakresie którego producenci obecnie konkurują, jest niesamowicie istotne z perspektywy biznesu. Dzięki takiemu kierunkowi rozwoju, wzrost danych nie musi oznaczać zwiększania powierzchni data center, a jedynie modernizacji obecnej infrastruktury na taką, której gęstość jest większa. Taki kierunek może znacząco ograniczyć koszty przechowywania i przetwarzania danych, ponieważ zwiększy się ilość danych na metr kwadratowy.
Decyzja o wykorzystaniu konwencjonalnej technologii, w momencie gdy firma dysponuje już rozwiązaniami nowej generacji pozwalającymi na produkcję nośników powyżej 30 TB, jest sygnałem dla całego rynku. Sugeruje to, że choć HAMR jest bezsprzeczną przyszłością w wyścigu o upakowanie danych, technologia CMR wciąż oferuje lepszy balans między kosztami produkcji, niezawodnością a dostępnością wolumenu. Seagate udowadnia tym samym, że starszy standard nie został jeszcze ostatecznie rozegrany i wciąż posiada potencjał do skalowania.
Nowe napędy zasiliły kluczowe linie produktowe producenta, precyzyjnie celując w różne sektory B2B. Model Exos przeznaczony jest dla serwerów w centrach danych, SkyHawk AI zoptymalizowano pod kątem zaawansowanego monitoringu wideo, natomiast IronWolf Pro dedykowany jest systemom NAS. Od strony technicznej inżynierowie Seagate’a postawili na unifikację: wszystkie trzy modele to 3,5-calowe dyski SATA pracujące z prędkością 7200 obr./min, wspierane przez 512 MB pamięci podręcznej. Producent deklaruje ich wytrzymałość na poziomie 550 TBW rocznie oraz średni czas bezawaryjnej pracy (MTBF) wynoszący 2,5 miliona godzin, co znajduje odzwierciedlenie w pięcioletniej gwarancji.
Polityka cenowa wyraźnie różnicuje te segmenty. Najbardziej przystępny cenowo model SkyHawk AI wyceniono na 699,99 USD. Za wariant serwerowy Exos przedsiębiorstwa zapłacą 729,99 USD, podczas gdy najwyżej pozycjonowany w tym zestawieniu IronWolf Pro wiąże się z wydatkiem rzędu 849,99 USD. Premiera ta pokazuje, że dla klientów biznesowych priorytetem pozostaje obecnie pojemność dostarczana w sprawdzonej architekturze, a niekoniecznie wyścig technologiczny za wszelką cenę.
