Trojan podszywa się pod popularną aplikację FaceApp

Podobne tematy

Cyberprzestępcy działający w Azji Południowo-Wschodniej udoskonalają zestaw narzędzi

Badacze z firmy Kaspersky zdekonstruowali uaktualniony, bardziej wyrafinowany zestaw narzędzi wykorzystywany przez ugrupowanie cyberprzestępcze o nazwie Cycldek, które atakuje...

Dzieci online: podczas pandemii dzieci mniej czasu poświęcają na gry online

Wprowadzone na świecie restrykcje w związku z zagrożeniem koronawirusem spowodowały zmianę w zachowaniu online, nie tylko wśród dorosłych, ale...

Kaspersky ujawnia szczegóły dot. cyberataków na przedsiębiorstwa przemysłowe

Na początku 2020 r. odnotowano serię ataków ukierunkowanych na organizacje przemysłowe w różnych regionach świata. Według najnowszych ustaleń zespołu...

Aplikacja FaceApp, pozwalająca m.in. na postarzanie twarzy, przeżywa swoją drugą młodość, a wygenerowane nią zdjęcia szturmem zdobywają profile użytkowników na portalach społecznościowych. Tak duża popularność aplikacji nie mogła umknąć uwadze cyberprzestępców. Badacze z firmy Kaspersky wykryli fałszywe narzędzie podszywające się pod FaceApp, które w rzeczywistości infekuje urządzenia mobilne z Androidem trojanem MobiDash.

Popularność aplikacji FaceApp nie jest dużym zaskoczeniem — użytkownicy instalują ją z ciekawości, widząc efekty jej działania na profilach społecznościowych swoich znajomych i celebrytów. Niestety chęć szybkiego skorzystania z popularnego narzędzia często usypia czujność użytkowników w kontekście uprawnień nadawanych instalowanym aplikacjom. Z badań firmy Kaspersky wynika, że 63% użytkowników nie czyta umów licencyjnych, a niemal połowa (43%) bez zastanowienia wyraża zgodę na wszystkie uprawnienia podczas instalowania nowych aplikacji. Warto dodać, że dokładne zapoznanie się z umową licencyjną jest szczególnie ważne w przypadku aplikacji, które wysyłają nasze dane na serwery producenta. Zanim zdecydujemy się na korzystanie z takiego narzędzia, powinniśmy zrozumieć, co dzieje się z naszymi danymi, a także kto i w jaki sposób je przetwarza.

O ile w samej chęci wypróbowania nowej popularnej aplikacji nie ma nic złego, nie należy robić tego bez zastanowienia — na to właśnie liczą cyberprzestępcy, tacy jak ci stojący za nowym mobilnym szkodliwym programem MobiDash podszywającym się aplikację FaceApp.

Po pobraniu fałszywej aplikacji z nieoficjalnego źródła i zainstalowaniu jej na smartfonie użytkownik widzi komunikat o błędzie. Wyświetlane informacje sugerują, że pobrana aplikacja została odinstalowana. Komunikat ten jest sfałszowany — w rzeczywistości szkodliwy moduł pozostaje w systemie i wyświetla niechciane reklamy. Według danych badaczy z firmy Kaspersky, w ciągu dwóch ostatnich dni około 500 unikatowych użytkowników zainstalowało omawiany szkodliwy program, a pierwszą infekcję zarejestrowano 7 lipca 2019 r. Badacze wykryli około 800 różnych modyfikacji szkodliwego modułu.

Cyberprzestępcy stojący za szkodnikiem MobiDash często ukrywają swoje narzędzia pod postacią popularnych aplikacji i usług. To oznacza, że ich aktywność związana z fałszywą wersją narzędzia FaceApp może wzrosnąć. Zalecamy użytkownikom, by nie pobierali aplikacji mobilnych z nieoficjalnych źródeł, by uniknąć niepotrzebnego ryzyka — powiedział Igor Gołowin, badacz ds. cyberbezpieczeństwa z firmy Kaspersky.

- Reklama -

Gorące tematy

- Reklama -
Używamy plików cookie, aby zapewnić lepszą jakość przeglądania. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie.
Używamy plików cookie, aby zapewnić lepszą jakość przeglądania. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie.