Europa powinna uruchomić fundusz o wartości 100 mld euro na rozwój sztucznej inteligencji – uważa Maurice Lévy, przewodniczący rady nadzorczej Publicis Groupe. Podczas VivaTech w Paryżu zaapelował do Francji i Niemiec o objęcie przywództwa w budowie wspólnego europejskiego mechanizmu finansowania AI.
Według Lévy’ego europejskie firmy są dziś zbyt mocno uzależnione od amerykańskich dostawców modeli AI. Jako przykład wskazał sytuacje, w których przedsiębiorstwa mogły nagle utracić dostęp do zaawansowanych narzędzi rozwijanych przez firmy spoza Europy. W jego ocenie taka zależność stwarza ryzyko nie tylko dla konkurencyjności, ale w skrajnych przypadkach również dla dalszego funkcjonowania części biznesów.
Szef Publicis porównał obecną sytuację do posiadania przez zagranicznych dostawców „włącznika i wyłącznika”, który może zostać użyty w dowolnym momencie. Dlatego jego zdaniem sztuczna inteligencja powinna zostać uznana za strategiczny obszar rozwoju gospodarczego Europy.
Apel wpisuje się w szerszą debatę o tzw. suwerenności technologicznej. W ostatnich miesiącach europejscy politycy i przedstawiciele branży coraz częściej podkreślają potrzebę budowy własnej infrastruktury, modeli AI oraz ekosystemu inwestycyjnego, który pozwoli konkurować z USA i Chinami.
Choć pomysł europejskiego funduszu nie jest nowy, Lévy uważa, że obecna dynamika rynku AI nadaje mu nową pilność. Rosnąca rola sztucznej inteligencji w przemyśle, usługach i administracji sprawia, że dostęp do kluczowych technologii staje się nie tylko kwestią innowacyjności, ale także bezpieczeństwa gospodarczego całego regionu.
