Czy lepiej jest być lubianym liderem, czy wzbudzać strach?

Podobne tematy

Raport: Po pandemii firmy boją się ryzykować, ale wierzą, że nadchodzą lepsze czasy

Epidemia COVID-19 uderzyła nie tylko w nasze zdrowie, ale równie mocno zaatakowała biznes. Firmy, którym udało się przetrwać te...

Polscy przedsiębiorcy nie poddają się kryzysowi. Duże zainteresowanie programami PARP

Mimo trudności wynikających z obecnej sytuacji gospodarczej związanej z pandemią koronawirusa, programy Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości cieszą się dużą...

Z wakacji kredytowych można się wycofać

Pandemia pozbawiła wielu kredytobiorców pracy i dochodów. Dla wielu z nich spłata rat zaciągniętych zobowiązań hipotecznych okazała się nierealna....

Wiele lat spędzonych w różnych korporacjach, podglądania rozmaitych liderów, poszukiwań i przemyśleń w temacie przywództwa doprowadza mnie do punktu wyjścia w zdefiniowaniu cech i zachowań modelowego przywódcy. Wypracowywanie kierunków rozwoju organizacji, czy zarządzanie mające na celu systematyczne uzyskiwanie oczekiwanych wyników oparte tylko na charyzmie, testosteronie czy wizjonerstwie, w wielu przypadkach nie do końca się sprawdziło. Nie wszystkim pasuje bowiem zakładanie masek, przyjmowanie pokerowych min, zakładanie niewygodnych butów, pomimo genialnych maretingowo kursów umożliwiających tworzenie efektywnej marki osobistej, podpowiadających jak ubrać się na spotkanie, czy jaki zegarek wybrać, by ludzie Cię szanowali, jak prowadzić rozmowę, co mówić i jak mówić, jak gestykulować, jak powinna wyglądać Twoja mowa ciała. Owszem, możesz wytrenować swój nowy, z pozoru doskonały, wizerunek, ale jednocześnie staniesz się jego więźniem, bojąc się, że w pewnym momencie ktoś powie sprawdzam i wyjdzie, że w głębi duszy nie jesteś tak fantastyczny jak Twój hologram i także popełniasz błędy. Możesz zbudować fasadę pięknego domu, ale energia potrzebna do jej utrzymania będzie niewspólmiernie większa niż ta, którą możesz spożytkować na budowę czegoś solidnego, co miałoby trwały fundament, perspektywę na wzrost i czego większy wiatr nie zdmuchnie przy pierwszej lepszej okazji. Czy nie lepiej pozostać małym domkiem, ale z własnym kominkiem i z własną mapą sensu życia w długi zimowy i mroźny wieczór?

Według mojej subiektywnej opinii, przywództwo to nieustający proces motywowania i inspirowania, wyzwalania energii w ludziach, oparty na szacunku i poczuciu odpowiedzialności za innych. Pracownik, który traktowany jest z odpowiednią atencją, jest w stanie w dłuższym horyzoncie czasu dobrze i twórczo pracować. Nie tyle dla lidera czy korporacji, co razem z Tobą, dzieląc Twoje cele i Twoją wizję i w pełni angażując się na rzecz ich realizacji. Szacunek jest bowiem dalece bardziej skuteczny niż wszystkie inne techniki wywierania wpływu. To właśnie on buduje prawdziwe, wartościowe relacje między ludźmi, które we współczesnym świecie przetrwają niejedne zawirowanie i sytuacje kryzysowe.

Czy lepiej jest być lubianym, czy wzbudzać strach, ale być do bólu skutecznym?

Jeśli jedynymi interakcjami z pracownikami, ma być wyznaczanie zadań i odpytywanie dotyczące aktualizacji statusów możesz tracić okazje do budowania pozytywnych i trwałych relacji zawodowych i przeniesienia zespołu na wyższy poziom.

Jeśli masz wybór, zaś obowiązki są wykonywane właściwie, a Twoi pracownicy mogą wiedzieć co i jak mają wykonywać, czy nie lepiej wybrać tę pierwszą opcję?

Szefie, angażuj zespół!

Po pierwsze, zwiększaj zaufanie w zespole, bowiem podstawą trwałego związku, podobnie jak w Twojej rodzinie, jest zaufanie. Zaufanie jest kluczem do motywowania ludzi do pracy i osiągania wspólnych celów. Co wspiera budowę zaufania? Otwartość, szczera i obustronna komunikacja, traktowanie ludzi jako wykwalifikowanych i kompetentnych współpracowników. Słuchaj i słysz ludzi, doceniaj to, co mówią. Nie narzucaj im swojego zdania, a licz się ze wszystkimi opiniami i daj możliwość wyboru. To dobra droga do ich rozwoju, osiągnięcia przez nich samodzielności i odpowiedzialności zarówno za swoje zadania, jak i całą organizację.

Bądź też konsekwentny w swoim działaniu, dotrzymuj obietnic i postanowień, bądź przejrzysty i spójny. Działaj zgodnie z tym, co mówisz, nie wysyłaj sprzecznych komunikatów. Nie podejmuj niezrozumiałych awansów, rekrutuj pacowników spójnych z wizją i misją firmy, w której pracujesz. Wpisz do kalendarza z wyprzedzeniem regularne spotkania jeden na jeden z każdym swoim bezpośrednio raportującym pracownikoem. Upewnij się, że mają dużo okazji, aby się otworzyć i przekazać feedback jakiego wsparcia, dyskusji lub czasu od Ciebie potrzebują?

Po drugie, buduj wzajemny szacunek. Przywództwo oparte na szacunku – to sytuacja, w której lider nie staje na podwyższeniu i nie mówi podniesionym głosem wymachując rękami, by go było lepiej widać i słychać. To sytuacja, gdy zdejmujesz marynarkę i krawat, by słuchać ludzi, których zaprosiłeś do wspólnej drogi. Właśnie po to, by móc im potem ją pokazać i nią poprowadzić. Poświęć czas zespołowi, celebrujcie wspólne sukcesy. Na każdym kroku przekazuj, że uznajesz i szanujesz ich wkład. To pomoże Ci w lepszej Identyfikacji zespołu z wizją i misją organizacji, co z kolei pozytywnie wpłynie na motywację zatrudnionych w niej osób, zaś dla firmy oznacza zmniejszenie kosztów związanych z rotacją personelu.

Po trzecie angażuj mocniej pracowników. Większość z nas potrzebuje przynajmniej podstawowego zrozumienia powodów zadania, decyzji lub strategii. Także Twój zespół potrzebuje czegoś więcej niż tylko listy zadań. To od Ciebie zależy, czy znajdziesz równowagę informacji potrzebnych, aby pomóc im poczuć celowość i związek bez powodowania, że czują się naciskani i przymuszani. Poświęć na to więcej czasu, aby umieścić wszystko w kontekście i wyjaśnić swoje decyzje. Kiedy rozwiązujesz problem w zespole, upewnij się, że wszyscy rozumieją, jakie rozwiązania wybierzesz i czy znają szerszy obraz.

Po czwarte, zwiększaj wpływ zespołu, deleguj. Im bardziej zaangażowany jest zespół i im dokładniej rozumieją kierunek, tym lepiej mogą rozmawiać z większym celem i znaczeniem swojej pracy. Zespoły, które czują związek z pracą i celem, będą mówić znacznie bardziej namiętnie i z dużo większym wpływem. Postaraj się, aby Twoi współpracownicy naprawdę czuli, że mają swój głos i wolną rękę w realizacji celów. Zwiększaj tę chęć wpływania poprzez angażowanie pracowników na każdym etapie pracy.

Po piąte, pozwalaj na popełnianie błędów, wszak błądzić jest rzeczą ludzką. Nie wymagaj zarówno od innych, jak i od siebie bycia ideałem. Nie istnieje idealny lider, idealny pracownik, idealny ojciec, idealny kochanek.  Jeśli ktoś popełni już błąd, dokładnie omów z nim sytuację i plan działania. W takiej sytuacji kluczowe jest udzielanie informacji zwrotnych oraz mentoring przełożonego. Zadaniem lidera jest wskazywanie właściwego kierunku, wspieranie w realizacji planów i pomaganie w znalezieniu rozwiązań, również w problematycznych sytuacjach.

Pamiętaj, odkąd zostałeś szefem, założyłeś na swoje plecy pusty plecak. Poczucie odpowiedzialności za wyniki organizacji i innych wspólpracowników powoduje, że im szybciej wybierzesz swoją własną drogą przywództwa i zapełnisz swój plecak umiejętnościami i doświadczeniami, tym lepiej dla Ciebie i otaczających Cię ludzi. Posłuchaj swojej intuicji, bądź spójny w swoim działaniu. Nie kopiuj innych, nie naśladuj, niezależnie czy pracujesz w dużej korporacji,  czy w rodzinnej firmie produkującej ekologiczne wiktuały.

- Reklama -

Gorące tematy

- Reklama -
Używamy plików cookie, aby zapewnić lepszą jakość przeglądania. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie.
Używamy plików cookie, aby zapewnić lepszą jakość przeglądania. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie.