Europejski sektor technologiczny najwyżej od 2000 roku dzięki AI

Podczas gdy kryzys energetyczny i tąpnięcie gospodarcze w strefie euro dominują w nagłówkach mediów finansowych, w cieniu tych wydarzeń europejski sektor sztucznej inteligencji notuje spektakularne wzrosty. Dzięki silnemu popytowi na półprzewodniki i infrastrukturę centrów danych, lokalni liderzy technologiczni dyskretnie wypracowują stopy zwrotu, które dotrzymują kroku amerykańskiemu indeksowi Nasdaq.

2 Min
branża finansowa, iPod, efekt stycznia

Podczas gdy uwaga rynków skupia się na spowolnieniu gospodarczym w strefie euro i szoku energetycznym wywołanym konfliktem z Iranem, w Europie po cichu rozgrywa się technologiczny rajd. Choć majowe dane wskazują na najostrzejszy spadek aktywności gospodarczej w regionie od ponad dwóch i pół roku, europejskie spółki powiązane ze sztuczną inteligencją zaczynają dotrzymywać kroku amerykańskiemu indeksowi Nasdaq.

Od początku kwietnia dwa koszyki akcji związanych z AI wygenerowały ponad dwie trzecie dodatnich stóp zwrotu na europejskich parkietach. Pierwszy z nich, obejmujący łańcuch dostaw półprzewodników z firmami takimi jak ASML, Infineon i STMicroelectronics, zyskał od kwietnia około 20%. Drugi koszyk, skoncentrowany na budowie infrastruktury centrów danych i zawierający podmioty takie jak Schneider Electric oraz Prysmian, wzrósł o 22%. Według Davide Oneglii z TS Lombard, wyniki te pozwalają regionalnym liderom AI rywalizować z amerykańskim sektorem technologicznym, o ile inwestorzy potrafią odciąć się od szumu makroekonomicznego.

Impulsem do ponownego ożywienia w sektorze były silne wyniki finansowe globalnych gigantów, w tym Nvidii, które rozwiały obawy dotyczące rzekomego przewartościowania wydatków na sztuczną inteligencję. Równolegle w Europie następuje strukturalna zmiana. Nakłady kapitałowe na infrastrukturę AI, obronność i bezpieczeństwo energetyczne wyraźnie wzrosły w ciągu ostatnich dwóch lat, a obecny konflikt geopolityczny paradoksalnie te trendy wzmocnił.

Dla inwestorów instytucjonalnych kluczowym argumentem mogą być wyceny. Europejski podindeks technologiczny jest obecnie notowany przy 28-krotności oczekiwanych zysków, podczas gdy w przypadku indeksu Nasdaq wskaźnik ten wynosi blisko 35. Ta dysproporcja sprawia, że Stary Kontynent oferuje relatywnie tańszą ekspozycję na globalny megatrend.

Mimo że od wybuchu wojny pod koniec lutego szeroki indeks STOXX 600 stracił około 2%, regionalny sektor technologiczny wzrósł w tym samym czasie o 10%, osiągając najwyższy poziom od 2000 roku. Ten sukces pozostaje jednak słabo widoczny w głównych wskaźnikach giełdowych, ponieważ technologia stanowi zaledwie 10% europejskiego benchmarku, zdominowanego przez finanse, przemysł i ochronę zdrowia. Dla podmiotów szukających wzrostu wniosek jest jednoznaczny: głęboko pod powierzchnią trudnej sytuacji makroekonomicznej Europa posiada fundamentalnie silnych zwycięzców rewolucji AI.

Udostępnij