Lider z wieńcem laurowym

Podobne tematy

Marcowe wydanie Brands Magazin – edytorial

Sklepy internetowe rosną w siłę, powoli zabierając klientów handlowi stacjonarnemu. Jeszcze kilka, może kilkanaście lat temu, oferta sklepów internetowych...

Koniec ery startupu

Miesięcznik, który właśnie Państwo czytają, to zupełnie nowa odmiana brandsIT, do tej pory znanego jako portal o IT i...

Nowy model przywództwa zdefiniował James C. Collins, wykładowca i konsultant zasad zarządzania, autor między innymi „Built to last” (w polskim wydaniu „Wizjonerskie organizacje”) oraz „Good to great” („Od dobrego do wielkiego”). Collins przyjrzał się prawie tysiącowi spółek i znalazł wśród nich zaledwie jedenaście, które przez ponad piętnaście lat rozwijały się ponad trzykrotnie szybciej od średniej w swojej branży. Zauważył też, że szefów tych przedsiębiorstw łączą wspólne cechy. Ten model zarządzania określił mianem przywództwa piątego poziomu.

Umiejętność obserwacji, obiektywizm, determinacja, dyscyplina i pokora to kluczowe cechy, jakie powinien posiadać doskonały szef. Nadrzędna jednak jest pokora.

„Pokora” – jakże dziś niepopularne słowo, zepchnięte na margines konferencji biznesowych, debat i publicystyki. Czasami mam wrażenie, że stało się wręcz pejoratywne, kojarzone z zaściankowością i bardziej średniowiecznym stylem życia niż naszym, nowoczesnym i ociekającym „doskonałością”. Wiele osób utożsamia pokorę ze szczególną postawę wobec Boga, otaczających ich ludzi i siebie samego. Pokora to jednak postawa bardziej uniwersalna, z której wynika umiejętność zdefiniowania własnych ograniczeń, braków, niedoskonałości. Ich zdefiniowanie pozwala wyjść poza obszar racjonalizacji błędów i obwiniania innych za własne niepowodzenia. Bycie pokornym przekłada się bezpośrednio na sposób postrzegania otoczenia, działań, podejmowanych decyzji – zarówno na płaszczyźnie prywatnej, jak i zawodowej. Ta zmiana determinuje umiejętność przyznawania się do własnych błędów i wyciągania wniosków. Następnie, pozwala rozwijać sprawność w obserwacji, słuchaniu, zrozumieniu i docenianiu innych.

Dzisiaj panuje moda na sukces, który trzeba wszystkim ogłosić i wyolbrzymić do rangi, która znacznie odbiega od jego rzeczywistej wartości. Liderzy zaczynają wchodzić w rolę celebrytów, starają się za wszelką cenę umacniać swoją pozycję w organizacji robiąc z siebie znawców wszystkiego. Sprawia to, że z czasem zaczynają ufać tylko własnej „wiedzy” i intuicji i każdą, nawet błachą decyzję, jaka zapada w firmie, muszą podjąć osobiście, przez co ograniczają działania własnych specjalistów, bo przecież „lider wie lepiej”. W efekcie firma nigdy nie będzie lepsza niż ich własne możliwości na każdym z gruntów, na których funkcjonuje. Wówczas koło się zamyka – skupieni na własnym sukcesie zaczynają gorzej zarządzać firmą, zapominając, że to właśnie jej sukcesy są ich rzeczywistym osiągnięciem. Pokora pozwala na obiektywne spojrzenie na siebie i na firmę. Pozwala także docenić zdolności pracowników, to, że oni wiedzą lepiej, bo są specjalistami w danej dziedzinie.

Jedenaście firm, które dostrzegł Collins spośród tysiąca to właśnie te, w których liderzy byli pokorni, w których pracownicy mogli się rozwijać i osiągać własne sukcesy w dziedzinach, na których się znają, bo nikt nie przypisywał sobie ich zasług i nie torpedował działań własnym brakiem wiedzy w danej dziedzinie. A docelowo i tak składało się to na sukces osób zarządzających tymi firmami, bo przecież dziś o nich mówię, podając ich za pewien wzór. Collins też o nich mówił i jeszcze wiele razy zostaną wspomnieni tylko dlatego, że znali się na tym, co robili – na zarządzaniu. Czasami delikatnie uśmiecham się przeglądając profile firm, których szefowie wchodzą w rolę aktorów, reklamując własne produkty, zakładają blogi, w których za wszelką cenę pragną z siebie zrobić mentora. By stać się autorytetem, mentorem, liderem nie wystarczy tego ogłosić wszem i wobec. Tak określić może człowieka wyłącznie otoczenie bazujące na obserwacji działań. W przypadku szefów organizacji liczy się właśnie działanie i wynikające z niego efekty. Właściciel nie musi znać się na wszystkim, musi potrafić otaczać się specjalistami.

- Reklama -

Gorące tematy

- Reklama -
Używamy plików cookie, aby zapewnić lepszą jakość przeglądania. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie.
Używamy plików cookie, aby zapewnić lepszą jakość przeglądania. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie.