Polska administracja publiczna, kojarzona historycznie z biurokracją i papierowym obiegiem dokumentów, przechodzi właśnie najbardziej pragmatyczną fazę swojej transformacji. Najnowsze dane Fundacji Polska Bezgotówkowa za rok 2025 wskazują na trend, który wykracza poza zwykłą wygodę obywatela – to optymalizacja procesów, która zaczyna realnie odciążać budżety samorządowe.
W ubiegłym roku w sektorze publicznym zrealizowano ponad 12 mln płatności cyfrowych, co oznacza dynamiczny wzrost o 23% rok do roku. Fundacja zainstalowała już ponad 20 tys. urządzeń płatniczych w 3,6 tys. urzędów. Jednak to nie fizyczne terminale, a integracja płatności z ekosystemem mobilnym mObywatel wydaje się być kierunkiem, który najmocniej zmieni krajobraz finansów lokalnych.
Podatki w zasięgu kciuka
Modelowym przykładem tej zmiany jest usługa ePłatności. Choć w skali kraju korzysta z niej obecnie 26% mieszkańców, struktura transakcji jasno pokazuje, gdzie leży największy potencjał biznesowy dla samorządów. Aż 75% wszystkich operacji w aplikacji mObywatel dotyczyło podatku od nieruchomości, a kolejne 23% to opłaty za zagospodarowanie odpadów. Łączna kwota 54,5 mln zł przekazana cyfrowo to sygnał, że Polacy są gotowi na pełną digitalizację danin publicznych.
Tomasz Misiak, wiceprezes Fundacji Polska Bezgotówkowa, podkreśla, że celem jest uczynienie kontaktu z administracją „szybkim i bezpiecznym”. Z perspektywy biznesowej oznacza to przede wszystkim skrócenie cyklu rozliczeniowego i redukcję kosztów obsługi gotówki, co w skali tysięcy gmin przekłada się na wymierne oszczędności operacyjne.
Infrastruktura zaufania
Sukces tego wdrożenia opiera się na unikalnym partnerstwie sektora publicznego i prywatnego. Fundacja, wspierana przez gigantów takich jak Mastercard i Visa oraz Ministerstwo Finansów, stworzyła infrastrukturę, która staje się standardem rynkowym. Fakt, że do projektu ePłatności dołączyło blisko 150 samorządów – w tym 50 w ramach dedykowanego programu pilotażowego – sugeruje, że bariera wejścia dla technologii w urzędach systematycznie maleje.
Dla decydentów i przedsiębiorców z sektora fintech wniosek jest jasny: polski sektor publiczny przestał być cyfrowym skansenem. Staje się on chłonnym rynkiem dla rozwiązań poprawiających efektywność przepływów pieniężnych. Kolejnym krokiem będzie prawdopodobnie automatyzacja płatności cyklicznych, co jeszcze bardziej zacieśni więź między obywatelem a nowoczesnym państwem.
