Polacy są o krok od awansu do fazy playoff PGL Major 2017

Podobne tematy

Gracze i gwiazdy e-sportu zebrali 85 tys. zł na cele charytatywne

Była to już piąta przedświąteczna charytatywna akcja firmy NVIDIA, którą w tym roku wsparła marka OMEN. Od 13 do...

Nowy poziom e-sportu – jak branża gier wpływa na rozwój technologii?

Z wpływami rzędu 138 mld dolarów rocznie, rynek gier komputerowych jest dziś jedną z najbardziej dochodowych form rozrywki. Jednocześnie...

Rozwiązanie, które zwalcza oszustwa w esporcie

Firma Kaspersky wprowadziła wersję beta swojego nowego rozwiązania Kaspersky Anti-Cheat, które pomaga organizatorom zawodów przeciwdziałać oszukiwaniu podczas gry. Rozwiązanie...

Wydarzenia esportowe rangi PGL Major odbywają się w Polsce raz na kilka lat. Dwa zwycięstwa drużyny Virtus.Pro, składającej się z Polaków, oraz komentarz w języku polskim gwarantują emocje porównywalne z piłką nożną, siatkówką czy piłką ręczną. Już dzisiaj o 20:00 kolejny mecz biało-czerwonych.

Wszyscy pamiętamy ćwierćfinałowy mecz Polskiej Reprezentacji z Portugalią. Był to historyczny sukces w UEFA Euro 2016.
Polska drużyna grająca w Counter-Strike: Global Offensive jest bardzo blisko podobnego wyniku. Jest to świetny czas, by zainteresować się sportem elektronicznym. Wydarzenie to odbywa się w Krakowie, a zwycięzcy poza pucharem otrzymają $500 000.

Virtus.pro to pięciu zawodników; w świecie esportu fani znają ich jako: Pasha, Snax, Byali, TaZ i Neo.

Utrzymują się w światowej czołówce drużyn CS:GO od kilku lat. Jednym z najważniejszych zwycięstw był finał ESL Major Series One w Katowicach w 2014 roku. “Virtusi”, mimo zajmowania pierwszego miejsca w wielu turniejach mniejszej rangi, cały czas chcą odnieść sukces w najbardziej prestiżowym turnieju rangi Major. Swój cel mogli osiągnąć już na początku tego roku, w turnieju ELEAGUE Major 2017, jednak w finale zostali pokonani przez zespół Astralis.
Fani VP często żartowali, że polska piątka czekała na turniej rangi Major rozgrywany w Polsce, by wygrać przy dopingu swoich fanów. Możliwe, że żarty zmienią się w rzeczywistość już w najbliższy weekend.

PGL Major Kraków jest obecnie w połowie fazy grupowej. Rozgrywana jest ona w systemie szwajcarskim, w którym pary drużyn dobierane są po każdym spotkaniu na podstawie dotychczasowych wyników. Faza grupowa kończy się, gdy każdy zespół osiągnie trzy wygrane lub przegrane.

Virtus.pro jest na szczycie tabeli, zajmują pierwsze miejsce z wynikiem 2:0. Potrzebują tylko jednej wygranej i mają na to trzy szanse. Pierwsza z nich już dzisiaj o 20:00, przeciwnikiem będzie drużyna Gambit Esport.

Prawa do transmisji zostały wykupione przez firmę Fantasy Expo, która odpowiedzialna jest za realizację streamu z tego wydarzenia. Mecze z polskim komentarzem możemy oglądać na kanale Piotra “Izaka” Skowyrskiego www.twitch.tv/izakooo. Terminarz rozgrywek dostępny jest na stronie www.esportnow.pl/pgl/#harmonogram.
Wygranie dzisiejszego meczu zapewni drużynie awans do ćwierćfinałów fazy playoff. Gwarantuje to nagrodę w wysokości $35 000 i daje szansę na pół miliona dolarów.

- Reklama -

Gorące tematy

- Reklama -
Używamy plików cookie, aby zapewnić lepszą jakość przeglądania. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie.
Używamy plików cookie, aby zapewnić lepszą jakość przeglądania. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie.