Rewolucja w Spotify. Programiści nie napisali linii kodu od grudnia

Spotify przestaje postrzegać pisanie kodu jako rzemiosło manualne, przesuwając ciężar pracy swoich inżynierów w stronę inteligentnej orkiestracji systemów. Zamiast spędzać godziny nad klawiaturą, deweloperzy giganta streamingu wykorzystują teraz generatywną AI do wdrażania poprawek w czasie rzeczywistym, co drastycznie zmienia dynamikę cyklu życia produktu.

2 Min
Spotify
źródło: Unsplash

Większość branży technologicznej wciąż debatuje nad etyką zastępowania programistów przez sztuczną inteligencję. Tymczasem Spotify po cichu wdraża model, w którym rola inżyniera przesuwa się z pisania kodu na jego nadzorowanie. Podczas ostatniego podsumowania wyników kwartalnych, Gustav Söderström, współzarządzający firmą, ujawnił uderzającą statystykę: od grudnia ubiegłego roku deweloperzy giganta streamingu właściwie przestali pisać tradycyjne linie kodu od zera.

Sercem tej transformacji jest wewnętrzny system o nazwie Honk. Narzędzie to pozwala inżynierom na zdalną konfigurację i modyfikację aplikacji w czasie rzeczywistym, często za pośrednictwem prostych komend na Slacku. Z perspektywy operacyjnej to przełom – możliwość naprawy krytycznego błędu w wersji na iOS podczas porannego dojazdu do biura drastycznie skraca cykle iteracyjne i obniża koszty przestojów. Dla zarządu Spotify nie jest to jedynie gadżet, ale fundament nowej strategii efektywności, która ma na celu maksymalizację wyników przy jednoczesnej optymalizacji zasobów ludzkich.

Jednak ambicje Spotify sięgają głębiej niż tylko usprawnienie pracy back-endu. Firma buduje potężne zbiory danych, które mają spersonalizować doświadczenie użytkownika na niespotykaną dotąd skalę. Nowe funkcje, takie jak inteligentne playlisty generowane na podstawie opisowych promptów, to tylko wierzchołek góry lodowej. Celem jest kontekstualizacja: system ma rozumieć, że zapytanie o „muzykę do treningu” powinno przynieść inne rezultaty dla użytkownika w Sztokholmie, a inne dla kogoś w Nowym Jorku, biorąc pod uwagę lokalne trendy i nawyki.

Mimo tych sukcesów, Spotify stąpa po cienkim lodzie w relacjach z rynkiem kreatywnym. Incydenty z udziałem projektów takich jak The Velvet Sundown – zespołów w pełni wygenerowanych przez AI, które zdobywają masową popularność – budzą niepokój tradycyjnych artystów. Firma próbuje balansować ten konflikt, angażując liderów branży muzycznej w prace nad „odpowiedzialną sztuczną inteligencją”.

Udostępnij