Umowy wdrożeniowe – dlaczego warto dokładnie przeanalizować ich treść?

Zobacz

- Reklama -

Statystyki zgodnie pokazują, że w ponad połowie projektów dla których podpisujemy umowy wdrożeniowe pojawiają się problemy. Niestety, spora część z nich tj. około 10% – kończy się całkowitą porażką projektu. Wydaje się, że to już jest pierwszy mocny argument za tym, że warto dokładnie przeanalizować ich treść, bo w końcu umowy zawiera się na złe czasy.

Drugi argument to wysoka wartość projektów i jednocześnie wysokie ryzyko finansowe związane z niepowodzeniem wdrożenia.

Umowy wdrożeniowe są największym wyzwaniem nie tylko dla Wykonawców oraz Zamawiających, ale także dla prawników, ponieważ wymagają wysokiego stopnia specjalizacji i umiejętności identyfikacji w przekładaniu problemów branży IT na język prawny.

Podejmijmy jednak rękawicę nakreślenia podstawowych problemów. Pojawiają się dosyć szybko – bo już na etapie „opisu przedmiotu” umowy. Przedmiotem umowy wdrożeniowej zazwyczaj jest: stworzenie przez wykonawcę dzieła w postaci systemu, świadczenie przez wykonawcę usług utrzymania i rozwoju. Zazwyczaj jest to pierwszy punkt umowy zaraz po definicjach, których określenie jest równie ważne. Pierwsze pytania brzmią: czy mówimy o wykonaniu dzieła (rezultat)?, czy o świadczeniu usług (należyta staranność)?, czy może funkcjonujemy w modelu mieszanym? Z każdym pojęciem wiążą się określone „konsekwencje”, które odnajdziemy w Kodeksie Cywilnym. Do umów wdrożeniowych często nie nadaje się jeden model. Mianowice twórca wykonuje dzieło w postaci Systemu i od razu pojawia się pytanie: czy na pewno „dzieło”? Warto zauważyć, że projekty wdrożeniowe realizujemy za pomocą metodyki Agile lub Waterfall. W modelu klasycznym (Waterfall) zazwyczaj przedmiotem umowy będzie właśnie wykonanie dzieła. Inaczej jest w przypadku modelu Agile – tutaj skupimy się na poziomie usług dlatego, że zgodnie z tą koncepcją nie znamy szczegółowych elementów stworzonego systemu. To tak naprawdę początek rozważań, chociaż i tak omawiamy go w dużym uproszczeniu.

Kontynuując dalej rozważania na temat opisu przedmiotu umowy, poza ogólnym opisem w treści umowy często znajdziemy odesłanie do „specyfikacji technicznej”, która będzie załącznikiem do umowy wdrożeniowej. Często wielostronicowy załącznik traktowany jest jako element czysto techniczny. Chciałabym zwrócić uwagę firm podpisujących umowę, że w załączniku mogą znaleźć się klauzule o charakterze prawnym. Oczywiście będą one tak samo obowiązujące dla stron jak wszystkie inne punkty w umowie. Należy sprawdzać dokładnie treść załączników.

- Reklama -

Polecamy

- Reklama -