Amazon kupuje Globalstar za 11,6 mld USD. Chce dogonić Starlink Elona Muska

Przejęcie Globalstar za 11,6 miliarda dolarów to najpoważniejsza próba rzucenia wyzwania dominacji Starlinka, dająca Amazonowi natychmiastowy dostęp do kluczowych częstotliwości i technologii łączności bezpośredniej ze smartfonami. Transakcja ta czyni z Jeffa Bezosa strategicznego partnera Apple, jednak nie rozwiązuje fundamentalnego problemu firmy: krytycznego braku własnych rakiet zdolnych do wynoszenia tysięcy satelitów na orbitę.

3 Min
amazon

Przejęcie Globalstar przez Amazon za kwotę 11,6 miliarda dolarów to trategiczne uderzenie w rynek usług Direct-to-Device (D2D). Transakcja ta ma szansę zmienić układ sił na niskiej orbicie okołoziemskiej (LEO), choć przed gigantem z Seattle wciąż stoi fundamentalne wyzwanie logistyczne.

Strategiczna luka i widmo D2D

Głównym motywem zakupu Globalstar jest chęć szybkiego wdrożenia usług umożliwiających bezpośrednie połączenie smartfonów z satelitami, z pominięciem tradycyjnych wież komórkowych. Podczas gdy Starlink koncentruje się na szerokopasmowym internecie dla terminali domowych i biznesowych, Globalstar dysponuje kluczowymi zasobami widma radiowego idealnego do transmisji danych o niskiej przepustowości, niezbędnych w usługach ratunkowych czy komunikacji w martwych strefach.

Dla Amazona, którego projekt Kuiper jest wciąż w powijakach, to skok technologiczny. Integracja dwudziestu czterech satelitów Globalstar z budowaną siecią pozwoli firmie zaoferować funkcje D2D już w 2028 roku. Jest to o tyle istotne, że Starlink operuje już siecią liczącą 10 tysięcy jednostek, obsługując miliony użytkowników i budując sojusze z operatorami naziemnymi.

Sojusz z rywalem pod okiem Apple

Transakcja ma intrygujący podtekst w relacjach z Apple. Globalstar jest od lat filarem funkcji ratunkowych w iPhone’ach, a samo Apple zainwestowało w tę spółkę miliardy dolarów, posiadając w niej mniejszościowe udziały. Amazon, przejmując kontrolę nad Globalstar, staje się de facto partnerem infrastrukturalnym swojego wielkiego konkurenta z Cupertino. Deklaracja o utrzymaniu współpracy z Apple sugeruje, że Amazon zamierza czerpać zyski z obsługi ekosystemu iPhone’a, jednocześnie budując własną alternatywę dla Starlink.

Bariera startowa pozostaje nienaruszona

Mimo potężnej inwestycji finansowej, Amazon nie rozwiązał swojego największego problemu: braku wydajnych rakiet nośnych. Podczas gdy SpaceX korzysta z własnej floty Falconów, Amazon jest uzależniony od zewnętrznych dostawców i wciąż czeka na pełną operacyjność New Glenn od Blue Origin.

Liczby są nieubłagane – Amazon rozmieścił dotąd ułamek z planowanej konstelacji 3200 satelitów. Jeśli tempo startów nie wzrośnie drastycznie, przewaga SpaceX może stać się niemożliwa do zniwelowania. Zakup Globalstar daje Amazonowi cenne pasma radiowe i technologię, ale nie rozwiązuje problemu fizycznego umieszczenia sprzętu na orbicie. To właśnie ta „strukturalna luka” w logistyce kosmicznej pozostaje najsłabszym punktem w strategii Bezosa.

Udostępnij