in , , ,

Bezpieczna przystań dla starszych wersji aplikacji – wywiad z założycielem ArchivoData

Od kilku miesięcy na polskim rynku dostępna jest nowa i nigdy w tej formie nieoferowana usługa IT – ArchivoData. Pomysł polega na oferowaniu użytkownikom systemów IT bezpiecznej przystani dla starszych wersji aplikacji i systemów, z zachowaniem pełnego dostępu do danych w razie potrzeby. Rozmawiam z założycielem i pomysłodawcą ArchivoData, Tomaszem Fadrowskim.

Rafał Garszczyński: Tomasz, skąd taki pomysł? Dla mnie to zupełnie niespodziewana sytuacja. Wydaje mi się często, że w informatyce w zasadzie wszystkie podstawowe usługi już zostały wymyślone i wszystkie nowości to kolejny sposób na komunikację między użytkownikami i ewentualnie analizę ich zachowań…

Tomasz Fadrowski

Tomasz Fadrowski: Z potrzeby rynku, który obserwuję i którego jestem uczestnikiem od ponad 20 lat. IT to tylko fragment naszej usługi. Klienci dojrzewają. Mamy do czynienia z niezwykłym tempem migracji do nowych technologii, czego naturalną konsekwencją jest coraz większa ilość systemów, które starzeją się technologicznie. Chmura to jeszcze kilka lat temu był temat mający cechę innowacji. Dzisiaj to rzeczywistość i codzienność. Dynamika zmian jest niesłychana. Dzięki ArchivoData, klienci uwalniają się od starszych technologii i mogą poświęcić czas i pieniądze na rozwój.

RG: Czym zatem różni się usługa ArchivoData od zrobienia kopii zapasowej i położenia tasiemki czy dysku na półce, albo żeby było bezpieczniej w sejfie?

TF: Wszystkim… Oferujemy nie tylko przechowywanie danych. ArchivoData to przede wszystkim gwarancja dostępu do informacji, choć łatwo to pomylić z dostępem do danych lub aplikacji. Klient otrzymuje gwarantowane bezpieczeństwo, uwalnia zasoby, w szczególności osobowe i czasem również sprzętowe. Nasi klienci mają możliwość spokojnego myślenia o przyszłości. Kiedy pozostawiają nam dbanie o starsze technologie, mają możliwość rozwoju, dedykując swoje zespoły do nowych projektów. Dzięki nam łatwiej zdecydować się na zmianę systemu lub migrację do chmury. Z tego powodu, na przykład nie trzeba płacić za kosztowny transfer danych do nowego systemu.

Często to konieczność dostępu do wszystkich danych historycznych, powstrzymuje decyzję o unowocześnianiu infrastruktury IT. Bardzo modny obecnie trend digitalizacji całkowicie wyprze papier z organizacji. W przyszłości znaczna część procesów ulegnie automatyzacji i będzie wykonywana przez algorytmy. Czekają nas potężne zmiany w organizacjach. Ktoś musi odpowiedzieć na potrzebę zarządzania starszymi technologiami, jednocześnie dbając o bezpieczeństwo i optymalny koszt.

RG: Wasza oferta jest rozbudowana, znajdzie coś dla siebie zarówno klient, który chce zachować system i dane przy życiu tylko „na wszelki wypadek”, jak i ten, który potrzebuje często ze starszych danych korzystać…

TF: Klient ma możliwość skorzystania z 3 typów pakietów. Najprostszy to taki, kiedy klient korzysta tylko z naszej infrastruktury. Posiada dostęp do swoich danych, sam zarządza aplikacjami, my gwarantujemy działanie kompatybilnej, bezpiecznej infrastruktury. Drugi, bardziej rozbudowany to taki, w którym ArchivoData zarządza nie tylko infrastrukturą, ale też bazami danych, systemami i aplikacjami. W tym wariancie klient posiada ciągły, bezpieczny dostęp i sam korzysta z aplikacji. Jego rozwoju nie blokują już kompetencje technologiczne, natomiast musi cały czas posiadać kompetencje merytoryczne, znajomość aplikacji, struktur danych, etc. Trzeci, polecany przez nas najbardziej to model w którym starsze aplikacje i dane są całkowicie zarządzane przez nasz zespół. Klient posiada pełną możliwość rozwoju zarówno w obszarze technologii jak i wiedzy biznesowej, otrzymując zarazem gwarancje bezpieczeństwa starszych technologii oraz gwarancje otrzymania informacji dokładnie wtedy, kiedy są potrzebne. Taki model współpracy nie ogranicza oczywiście klientów z możliwości samodzielnego, zdalnego, szyfrowanego dostępu. W tym modelu wartość dodana ArchivoData jest dla klienta najbardziej korzystna.

RG: A co z bezpieczeństwem? Dane historyczne, mimo, że są stare, mogą być cenne dla konkurencji.

TF: To oczywiste, choć klienci często o tym zapominają. Traktują starsze systemy jako zawierające dane drugiej kategorii. Pytania, które stawiamy naszym klientom dotyczą rzeczy najprostszych, takich jak polityka haseł w starych aplikacjach, kwestia proceduralna związana z miejscem przechowywania danych, rotacji personelu i różnych ludzi, którzy kiedykolwiek mieli dostęp do danych firmowych. Pytamy również o rzeczy bardziej skomplikowane, czyli takie, które wiążą się z technologią IT. Tematem rzeką jest kwestia zabezpieczeń danych osobowych w aplikacjach i systemach starszych generacji. Wszystkie te kwestie są profesjonalnie zabezpieczane przez ArchivoData. Zarówno w obszarze procedur, infrastruktury oraz kwestii związanych z wymogami prawa. Współpracujemy z liderami w tych dziedzinach. Nasza polityka i procedury w tym zakresie są bardzo restrykcyjne. Choć to może mało popularne, ale z zasady nie upubliczniamy nazw naszych klientów, bez względu na to, czy klient wyraża na to zgodę.

RG: Przed nami spora zmiana na rynku systemów kadrowo-płacowych, CRM i wszystkich innych przetwarzających dane osobowe. To będzie dla wielu organizacji oznaczało zmianę systemu. Jesteście gotowi przyjąć każdą ilość danych archiwalnych?

TF: Technicznie tak, infrastruktura, z której korzystamy jest właściwie w nieograniczony sposób skalowalna, gwarantujemy naszym klientom przechowywanie danych na terenie Polski, to ważne w świetle dzisiejszych przepisów. Naszym ograniczeniem są oczywiście moce przerobowe naszych specjalistów, jednak wierzymy, że pomożemy wszystkim w potrzebie. Najwięcej pracy mamy z każdym klientem w momencie przejmowania od niego starego systemu i danych. Potrzeba trochę pracy specjalistów. To etap ścisłej współpracy z klientem.

RG: Moim zdaniem to zdecydowanie lepsze niż wstawienie starego serwera do firmowego archiwum, albo piwnicy i liczenie na to, że za kilka lat, jak będzie taka potrzeba, to wystartuje i znajdzie się ktoś, kto umie obsłużyć stare oprogramowanie i wydobyć z niego potrzebne informacje?

TF: Nie tylko lepsze. Przede wszystkim bezpieczniejsze, tańsze i bardziej racjonalne. Żywy backup z gwarancją bezpieczeństwa i dostarczenia informacji jest dużo bardziej optymalny kosztowo niż kompetencje technologiczne, usługi hostingu, utrzymanie kompetencji merytorycznych wewnątrz organizacji. ArchivoData to nie tylko bezpieczeństwo i dostęp do danych. To również polisa – dowód dochowania należytej staranności w przechowywaniu historii nie tylko dla zasady, ale też w związku z obowiązującymi przepisami – pamiętajmy, że na przykład dane płacowe każda firma musi przechowywać tak długo, jak istnieje. Tam, gdzie doszło do zwolnień podatkowych, prawo mówi o konieczności zabezpieczania i udostępniania danych przez okres 20 lat. Zmienia się prawo regulujące odpowiedzialność danych w segmencie medycznym. Przypadków jest dużo więcej.

RG: Dziękuję za rozmowę. Dla mnie to budujące, że nie wszystko już wymyślono i ciągle udaje się opracować prostą i potrzebną na rynku usługę. Już tak na koniec – czy sprzedajecie swoje usługi i kompetencje tylko odbiorcom końcowym, czy mogą zgłaszać się również integratorzy, którzy mają kłopoty ze starymi systemami u swoich klientów?

TF: Jeśli wspólnie z integratorem rozwiążemy problem klienta, to wszyscy na tym skorzystają.

Chcesz wiedzieć więcej?
Zapisz się na nasz newsletter!
SUBSKRYBUJ

Instytut Europejskiego Biznesu przyznał nagrodę “Efektywna Firma”

biznes

Cyfrowa transformacja dotyka łańcuchy odstaw