Polski sektor kosmiczny zyskał nowego reprezentanta na giełdzie. Liftero, producent systemów napędowych dla satelitów, zadebiutował na rynku NewConnect, a pierwsza wycena spółki spotkała się z wyraźnie pozytywną reakcją inwestorów.
Kurs akcji Liftero na otwarciu pierwszej sesji wyniósł 50 zł, co oznacza wzrost o 42,9 proc. względem ceny emisyjnej ustalonej w majowej ofercie publicznej na poziomie 35 zł. Spółka jest 336. firmą notowaną na NewConnect i szóstym tegorocznym debiutantem na tym rynku. Jednocześnie stała się jedynym przedstawicielem polskiego sektora kosmicznego na NewConnect oraz jedyną publicznie notowaną w Europie spółką skoncentrowaną wyłącznie na systemach napędowych dla satelitów.
Debiut był kolejnym etapem po zakończonej w maju ofercie publicznej, w której Liftero pozyskało 17,5 mln zł brutto. Emisja cieszyła się dużym zainteresowaniem inwestorów. W otwartej transzy popyt wielokrotnie przewyższył liczbę oferowanych akcji, a redukcja zapisów sięgnęła około 95 proc. Dodatkowym sygnałem zaufania rynku było przekroczenie progu 5 proc. udziałów przez TFI PZU jeszcze przed rozpoczęciem notowań.
Liftero rozwija autorski system napędowy BOOSTER przeznaczony dla satelitów. Rozwiązanie wykorzystuje nietoksyczne materiały pędne i zostało już zweryfikowane podczas misji RED5, dzięki czemu posiada tzw. flight heritage, czyli potwierdzenie działania w rzeczywistych warunkach kosmicznych. Technologia odpowiada na rosnące potrzeby rynku związane z manewrowaniem satelitów na orbicie, zmianą ich położenia, unikaniem kolizji oraz kontrolowaną deorbitacją po zakończeniu misji.
Pozyskany kapitał ma zostać przeznaczony na zwiększenie mocy produkcyjnych, rozwój zaplecza badawczo-testowego oraz komercjalizację systemu BOOSTER na rynkach zagranicznych. Według spółki wartość obecnego pipeline’u sprzedażowego wynosi około 105 mln euro i obejmuje rozmowy z międzynarodowymi klientami poszukującymi napędów do nowych misji satelitarnych.
Debiut Liftero wpisuje się w rosnące zainteresowanie inwestorów spółkami z sektora space-tech. O sukcesie firmy zdecyduje jednak nie sam udany start na giełdzie, lecz zdolność do przełożenia rosnącego zainteresowania technologią na długoterminowe kontrakty i skalowanie produkcji na globalnym rynku.

