Ryanair podpisał z Google Cloud pięcioletnią umowę, która ma przenieść sztuczną inteligencję z poziomu pojedynczych narzędzi do codziennych operacji linii. Google Workspace i usługi chmurowe trafią do 35 tys. pracowników, a Gemini Enterprise ma wspierać automatyzację części decyzji, planowanie załóg i tworzenie własnych agentów AI. Przewoźnik zamierza też wykorzystywać modele DeepMind do analiz pogodowych, pracy floty i planowania serwisu. Google Cloud uzupełni wykorzystywany już AWS, tworząc strategię opartą na dwóch dostawcach chmury.
Moment inwestycji jest istotny. W pierwszym kwartale roku finansowego 2027 zysk Ryanaira spadł o 34 proc., do 538 mln euro. Koszty operacyjne wzrosły o 11 proc., a średnie ceny biletów obniżyły się o 6 proc., mimo wzrostu liczby pasażerów. Jednocześnie IATA prognozuje, że globalna marża netto linii lotniczych w 2026 r. wyniesie zaledwie 2 proc. W takim otoczeniu nawet niewielka poprawa wykorzystania samolotów, pracy załóg czy obsługi zakłóceń może mieć wymierny efekt finansowy.
Ryanair wpisuje się w szerszy trend. Według SITA już 63 proc. linii lotniczych używa AI w kontroli operacyjnej. Jednocześnie 49 proc. wskazuje integrację i spójność danych jako główne bariery skalowania tej technologii.
Potencjalną korzyścią dla Ryanaira jest więc nie tylko automatyzacja, ale też szybsze reagowanie na pogodę, awarie czy problemy z dostępnością załóg oraz większa odporność infrastruktury. Warunkiem pozostają jednak odpowiednia jakość danych, kontrola nad decyzjami agentów AI i bezpieczeństwo systemów. Jeśli wdrożenie przyniesie zakładane efekty, technologia może pomóc przewoźnikowi utrzymać przewagę kosztową podczas wzrostu do 300 mln pasażerów rocznie w 2034 r.

